Smartfony

Pomimo bana na usługi Google, Huawei został globalnym liderem sprzedaży smartfonów

z dnia
Mateusz Tomczak | Redaktor serwisu benchmark.pl
17 komentarzy Dyskutuj z nami

Zdawało się, że w ostatnich miesiącach Huawei ma mocno pod górkę. Pojawiające się problemy nie złamały jednak chińskiego producenta. Co więcej, ma się on lepiej niż konkurenci.

Nie Samsung, nie Apple, ale Huawei globalnym liderem sprzedaży smartfonów

W konsekwencji napięć na linii USA - Chiny, już od ponad roku Huawei musi stosować w swoich smartfonach okrojoną wersję systemu Google Android. Początkowo pojawiały się głosy, że może to doprowadzić nawet to wycofania się tego producenta z rynku mobilnego, ale komentarze systematycznie stawały się coraz łagodniejsze. Wynikało to z publikowanych danych dotyczących sprzedaży smartfonów, które były dla Huawei nader optymistyczne. Trend się utrzymał i obecnie Chińczycy mogą mówić o dużym sukcesie.

Wedle Canalys, po 10 latach globalnym liderem sprzedaży omawianych urządzeń mobilnych został ktoś spoza dwójki Samsung i Apple. Oczywiście jest to Huawei, w Q2 2020 jego klienci nabyli 55.8 mln smartfonów. W tym samym okresie Samsung wypracował wynik 53.7 mln sprzedanych smartfonów.

Huawei sprzedaż smartfonów

Huawei nie ma usług Google, ale ma sympatię Chińczyków

Zaskoczeni? W zrozumieniu takiego obrotu spraw mocno pomaga przyjrzenie się strukturze sprzedaży. Huawei zawdzięcza swoją pozycję przede wszystkim rodzimym konsumentom, którzy odpowiadają za ponad 70% ogółu sprzedaży.

W innych regionach Huawei notuje spadki zainteresowania i nie ma w tym zaskoczenia. Dlaczego? Chińskim użytkownikom brak usług Google nie przeszkadza, dla odmiany chociażby w Europie dla wielu jest to sporym mankamentem.

Huawei sprzedaż smartfonów

Jednocześnie nie udałoby się wskoczyć na pozycję lidera gdyby nie zadyszka, jaką notuje Samsung. W tle można dopatrywać się tutaj koronawirusa, bo w drugim kwartale tego roku zaczął on odpuszczać w Chinach, a zaczął mocniej doskwierać w regionach, w których Samsung ma się zdecydowanie lepiej.

„To niezwykły wynik, którego niewiele osób spodziewało się jeszcze rok temu. Gdyby nie COVID-19 taka sytuacja nie miałaby miejsca. Huawei w pełni wykorzystał ożywienie gospodarcze w Chinach, aby podbudować swoją sprzedaż smartfonów. Samsung ma bardzo niewielkie udziały w Chinach, a jego główne rynki, takie jak Brazylia, Indie, Stany Zjednoczone i Europa, zostały spustoszone przez epidemię i blokady.” - Ben Stanton, starszy analityk Canalys

Analitycy pozostają zgodni co do tego, że sytuacja wkrótce znów się zmieni i Samsung wróci na tron. Nie zmienia to jednak tego, że Huawei ma powody do radości i może w zdecydowanie większym spokoju pracować nad rozwojem swojego ekosystemu oraz sklepu AppGallery.

Źródło: canalys

Warto zobaczyć również:

Komentarze

17
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Mam gdzieś te amerykańskie bany. Niedługo przesiadam się właśnie na Huaweia. Wprawdzie też z chińczyka (Xiaomi) ale tylko dlatego że oferuje coś innego / nowego. Najważniejsze już jest czyli aplikacja bankowa ( w moim przypadku PKO). Reszta też wygląda przyzwoicie. Bo prawdę powiedziawszy najbardziej mi bankowych aplikacji brakowało. NFC nie jest mi potrzebne bo płacę gotówką albo kartą. Od 2 lat mam garmina z możliwością płatności to nawet tego nie używam. PO prostu kwestia przyzwyczajenia. A sklep Huaweia rozwija się naprawdę szybko.
  • avatar
    Sporo nowych modeli Huawei ma jeszcze usługi Google.
    Miałem P9, miałem P20 i muszę powiedzieć że to były naprawdę udane modele i dlatego USA dało im bana bo za szybko i za mocno weszli na rynek.
    Samsung przegrywa ceną.
    Jakby nie brak usług Google to teraz miałbym pewnie P40 a nie S20.
  • avatar
    Jak banki zaoferują pełną obsługę płatność NFC i w pełni działające aplikacje bankowe to w Polacy chętnie zaczną kupować ten telefon. Na razie jest jak jest.
  • avatar
    A mi tam właśnie pasuje smartfon bez google.
  • avatar
    Dobry produkt sam sie obroni.
  • avatar
    Zaintrygowało mnie w tym momencie. Brak usług google to możne być spora zaleta.
  • avatar
    To wynik finansowanej ze środków korupcyjnych nowej, bardziej agresywnej i ANTYDEMOKRATYCZNEJ przede wszystkim nowej strategii marketingowej koncernu - niska cena, więcej własnych oddziałów międzynarodowych i dotarcie do jak najszerszego grona klientów.
    A tak konkretnie - REN ZHENGFEI MUSI ZOSTAĆ PORWANY, UGODZONY NOŻEM I SPALONY!!! Śmierć komunizmowi!!!