
Czekaliście na nowe karty graficzne NVIDII? Złe wieści dla graczy. Opóźniają się nie tylko GeForce RTX 5000 SUPER, ale też cała generacja RTX 6000. Powód? Kryzys pamięci, boom na AI i zmiana priorytetów zielonych.
Czekaliście na premierę nowych kart graficznych? No to jeszcze poczekacie. Niedawno pojawiły się pogłoski, jakoby debiut modeli GeForce RTX 5000 SUPER – czyli ulepszonych wersji kart z serii RTX 5000 – miał zostać opóźniony.
Czy w takim razie warto wstrzymywać się z zakupem i czekać na kolejną generację, czyli GeForce RTX 6000? Jak się okazuje, również tutaj entuzjazm trzeba ostudzić. Według informacji podanych przez serwis The Information, NVIDIA zdecydowała się na poważne przesunięcie premiery kolejnej generacji kart dla graczy.
GeForce RTX 6000 też z opóźnieniem
Jak informuje The Information, premiera kart GeForce RTX 6000, opartych już na nowej architekturze Rubin, została opóźniona. Pierwotnie masowa produkcja miała ruszyć pod koniec 2027 r., jednak obecnie ten termin stoi pod dużym znakiem zapytania. Coraz więcej wskazuje na to, że karty mogą trafić na rynek dopiero w 2028 r..
Wygląda więc na to, że NVIDIA nie wprowadzi w 2026 r. żadnego nowego układu graficznego dla graczy. Byłby to pierwszy taki przypadek od ponad 30 lat – od momentu powstania firmy na początku lat 90., kiedy NVIDIA budowała swoją pozycję właśnie na kartach graficznych do gier i konsol.
Niedobór pamięci głównym problemem
Główną przyczyną tej decyzji jest globalny niedobór pamięci, który nasila się wraz z dynamicznym rozwojem sztucznej inteligencji. Układy pamięci są kluczowym elementem kart graficznych – zarówno tych przeznaczonych do grania, jak i akceleratorów wykorzystywanych w centrach danych obsługujących modele AI.
Problem polega na tym, że producenci pamięci nie są w stanie nadążyć z produkcją. Budowa nowych fabryk trwa latami, dlatego szybkie zwiększenie podaży jest w praktyce niemożliwe. Efekt? Ograniczona dostępność i wyraźne podwyżki cen w sklepach, które gracze odczuwają już teraz.
NVIDIA stawia na AI
Boom na sztuczną inteligencję wyraźnie zmienił priorytety NVIDII. Układy AI generują znacznie wyższe marże niż karty gamingowe, dlatego firma koncentruje się właśnie na tym segmencie. Według danych przytaczanych przez The Information, dział gier odpowiada dziś za zaledwie około 8 proc. przychodów NVIDII, podczas gdy jeszcze w 2022 r. było to aż 35 proc.
Wszystko wskazuje na to, że NVIDIA świadomie chce przeczekać obecny kryzys. Wprowadzenie nowej generacji kart w warunkach niedoboru pamięci i wysokich cen mogłoby spotkać się z negatywnym odbiorem – zarówno ze strony graczy, jak i rynku. Lepiej wstrzymać premierę, niż tłumaczyć się z horrendalnych cen i słabej dostępności.
Sytuację dodatkowo ułatwia brak realnej presji ze strony konkurencji. AMD otwarcie komunikuje, że skupia się na kartach ze średniej półki cenowej, oferujących dobry stosunek ceny do wydajności. Na razie nic nie wskazuje na to, by firma szykowała bezpośrednią odpowiedź na najmocniejsze GPU NVIDII.
Co to oznacza dla graczy?
Krótko mówiąc: cierpliwość będzie kluczowa. Jeśli liczyliście na szybki debiut GeForce RTX 6000, wszystko wskazuje na to, że trzeba będzie uzbroić się w zapas czasu – i to niemały. A dopóki kryzys na rynku pamięci się nie uspokoi, wysokie ceny i ograniczona dostępność kart graficznych raczej z nami zostaną. Ostatnio mówi się o ograniczeniu dostaw obecnych kart GeForce RTX 5000.




Komentarze
0Nie dodano jeszcze komentarzy. Bądź pierwszy!