Pojazdy

Tesla Model Y - poznaliśmy ceny w Polsce. Nie jest tanio

przeczytasz w 2 min.

Po dwóch latach od premiery, w sieci pojawił się oficjalny konfigurator Tesla Model Y. Ceny zaczynają się od niespełna 300 tysięcy złotych, a opcjonalne wyposażenie to dodatkowe 85 tysięcy złotych.

Tesla Model Y - ceny w Polsce i konfigurator

Rozpoczynając konfigurację nowej Tesli Model Y musimy przygotować się na wydatek minimum 299.990 zł. Podstawowa wersja oznaczona jako Long Range charakteryzuje się zasięgiem do 505 km, prędkością maksymalną 217 km/h oraz sprintem do “setki” w 5 sekund.

Nieco droższa wersja Performance to koszt 329.990 zł. Poprawia ona osiągi samochodu do 241 km/h prędkości maksymalnej oraz 3,7 sekundy do pierwszych 100 km/h na liczniku, natomiast szacowany zasięg względem podstawowej opcji spada do 480 km.

Tesla Model Y Performance to również większe, 21-calowe obręcze kół, usprawniony układ hamulcowy oraz obniżone zawieszenie.

Dopłaty wymaga również lakier i autopilot

Jedyny lakier w Tesli Model Y, który nie wymaga dopłaty to podstawowe, białe malowanie. Poza nim wybór nie jest specjalnie duży - za 5.500 zł możemy zdecydować się na czarny, szary lub niebieski, natomiast kolor czerwony to dodatkowe 10.000 zł na fakturze od Elona Muska.

Kolorystykę wnętrza wybieramy spośród dwóch opcji - podstawowej All Black bez dopłaty oraz Black and White za 5.500 zł.

Ostatni wybór, który uwzględniono w konfiguratorze to funkcja autopilota. Do wyboru są dwa pakiety:

Rozszerzony Autopilot (19.500 zł):

  • Nawigacja na Autopilocie
  • Funkcja zmiany pasa ruchu
  • Automatyczne parkowanie
  • Summon (samochód sam przyjedzie do Ciebie, kiedy go wywołasz)
  • Inteligentne Summon

Pełna Zdolność do Samodzielnej Jazdy (39.000 zł):

  • Wszystkie funkcje Podstawowego i Rozszerzonego Autopilota
  • Monitorowanie sygnalizacji świetlnej i znaków stop
  • Planowane wprowadzenie autonomicznej jazdy po ulicach miast

Decydując się na zakup najdroższego pakietu kupujemy właściwie możliwość autonomicznego poruszania się Tesli po ulicach, której zastosowanie w Polsce stoi na ten moment pod znakiem zapytania.

Przewidywany termin dostawy Tesli Model Y to wrzesień 2021 (Long Range) lub początek 2022 roku (Performance).

Stworzyliście już konfigurację idealną dla siebie? Napiszcie w komentarzach, czy cena 300 tysięcy złotych (a więc min. 50 tys. zł więcej od Hyundai Ioniq 5, czy VW ID.4 GTX) będzie konkurencyjna dla polskich klientów Tesli.

Źródło: tesla.com

Komentarze

33
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Wenezo
    13
    10k za kolor :D
    • avatar
      PIRAT_PL
      5
      Opcje auta droższe niż wartość większości aut polaków w polsce :D

      A tak serio nawet kogoś na średniej krajowej stawce dość ciężko będzie zachęcić do kupna takiego cuda nawet wliczając że pracują 2 osoby.
      Osobiście w elektrykach wciąż widzę 1 problem a w zasadzie 2.

      Polacy raczej preferują auta uniwersalne czyli do jazdy po mieście, na urlop, weekendowy wyskok więc o ile w tesli te 500km to już sensowny zasięg tak jak czytam że większość elektryków ma 150 w porywach do 200km zasięg to deczko śmiech na sali przy nieco dalszym wypadzie poza dom jesteśmy skazani na prawie godzinny postój przynajmniej raz a przy wyjeździe urlopowym częściej. Ostatnio wypad półtorej godzinki do przyjaciela w dwie strony to 300km było plus jazda po okolicy już zrobiłem pod 400km gdzie mało co samochód miał postoje na więcej niż godzinę w dodatku ani 1 ładowarki do elektryków nie spotkałem po drodze.

      Spalinowce wciąż mają tą przewagę że są tańsze w zakupie (w utrzymaniu ciężko stwierdzić elektryki to dopiero nowość) no i jego tankowanie trwa raptem kilka minut no dobra jak korek na stacji to kilkanaście i stacje są wszędzie.
      Z elektrykiem praktycznie musimy pilnować się z zasięgiem oraz patrzeć na mapy gdzie ładowarka aby czasem nie zostać skazanym na gniazdko i postój na cały dzień co by naładować akumulatory.

      Dodatkowo jaka w tych elektrykach ekologia jak u nas zdecydowana większość prądu idzie z elektrowni węglowych które są równie ekologiczne jak odpady palone w piecach.

      Jakbym jeździł tylko po mieście i bliska okolica czemu nie ale średnio raz w miesiącu wypad poza dom więc i tak byłbym zmuszony mieć spalinowca na dłuższe trasy tak że wolałbym w tej cenie kupić wypasione auto spalinowe i jeszcze zostanie z połowa kwoty w porównaniu do ceny tesli.
      Nawet w tej cenie można by się śmiało pokusić o hybrydę co byłoby lepszym rozwiązaniem albo jakimś autkiem spalinowym z niską emisją spalin.
      Niestety ale nie dla Polaków takie autko moim zdaniem nie na nasze warunki finansowe bardziej bym rzekł.
      • avatar
        bIeblebleble
        3
        Dla Polaków to rzeczywiście nie jest tanio.
        • avatar
          fonzie
          3
          Czy w pakiecie za 300k będzie opcja autodestrukcji?
          • avatar
            Warmonger
            1
            Autonomiczna jazda po ulicach ^_^? Technologia już jest, ale prawo nie nadąża.
            • avatar
              chotnik2
              1
              W kraju cebuli to będą przyjeżdżały z Niemiec na lawecie gruzy 400kkm skęcone do 180kkm i od razu przeróbka na podtlenek LPG
              • avatar
                Erikson83
                -3
                Ciekawe co jaki czas przyjdzie baterie wymieniać o wartości ponad połowe samochodu hehe
                • avatar
                  DariosBiedak
                  -6
                  Droga Alicjo nazywam sie Dariusz Mroz. Jestem profesorem, doktorem i ekspertem od medycyny naturalnej. Tematem zdrowia i urody zajmuje sie juz od 25 lat. Powiem ciz eby nie kupowac dzbanka z f iltrujacegoa kupic dzbanek miedziany/!
                  Juz w starozytnosci hinduskie kobiety zuwazyl;y ze picie wody z naczynia midzianego pomaga zachowac mlodu wyglad az do poznej starosci! Woda gdy ostoi sie minimum 4 godziny w takim naczyniu juz zawiera jony miedzi kture korzystnie wplywaja na zdrowie organizmu i ,mlody wyglad skory.
                  Dodatkowo zabija wszwlkie wirusy i bakterie w tym koronawirusa. wspiera prace muzgu,zmniejsza ryzyko raka, xapobiega aniemi, wspomaga uklad sercowo naczyniowy, wspiera funkcjonowanie watraby i wielu innych narzadow. Dlategpo tak bardxopolecam kupn takiego dzbanka tobie i moim pacjentom a nioje porady pomogly juz tysiacom ludzi. Sam pije codzinnie wode z naczynia miedzianegoi i nie choruje od wielu lat i wygladam o 20 lat mlodziej i musze sie pochwalic ze podobam sie pieknym kobietom bo mysla ze jestem duzo mlodszy!
                  Zwykle dzbanki filtrujace maja duzo wiecej wad. Pomimo ze usuwaja zanieczyszczenia z wody to usuwja tesz wszystkie inne pierwiastki jak np magnes czy wapno!~ Dlatego taka woda jest bezwartosciowa. Nie szkodzi i nie pomaga. Badania naukowe w ktorych tez uczestniczylem pokazuja jasno i czarno na bialym ze taka woda pozbawioan jest wszelkich pierwiastkow ktore naszym cialom sa potrzebne i pacjenci maja niedoborry tych pierwiastkow.
                  Poza tym sa one z plastiku czyli sztucznego materialu i sa przezroczyste a to oznacza ze trzeba trzymac je z dala odf swiatla. Pozatym trzeba bezwglednie przestrzegac zalecen producentow i i co miesiac wymieniac filtr na nowyu poniewaz jak tego sie nie robi to osadzaja sie tam bakterie i wirusy ktore dodatkow zanieczyszczaja wode.
                  Dlatego nie ma co sie zastanawia iw ybrac dzbanek miedziany. Tylko musisz pamietac aby czyscic go sola i cytryna raz w tygodsnkiu zeby usunac patyne, ale nie trzeba uzywac zadnych chemikaliow, naturalne sposobu sa wystarczajace. Mozna tez uzyc keczupu poniewaz enzymu z pomidoruw tez usuwaja patyne i plamu z miedzi.
                  Pozdrawiam Profesor, doktor zdrowia i medycyny naturalnej, Dariusz Mroz.
                  • avatar
                    bodziokrak
                    0
                    Czy ktoś mi wytłumaczy czemu służą te końcówki 299,999 ? Kiedyś słyszałem że to aspekt psychologiczny, coś kosztuje 29,99 no to mówi nie całe 30zł, wydaje się być zatem taniej niż 30zł, ale przy takiej kwocie? Czy to lepiej wygląda w ulotkach reklamowych, na szybie salonu?
                    • avatar
                      Sander Cohen
                      0
                      Ekoschizy ciąg dalszy. I to za jakie pieniądze... Kupujcie, kupujcie. Odkrywka w Bełchatowie spokojnie nadąży w spalaniu węgla brunatnego żeby zapewnić Wam miraż ekologiczności przy każdym ładowaniu...
                      • avatar
                        idoru
                        0
                        Jak to mówią punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Jak kogoś stać na auto elektryczne za 300 k to zapewne nie będzie to jego jedyny samochód i ograniczony zasięg nie będzie zmienną decydującą o zakupie. Po drugie warto zaznaczyć, że ślad węglowy prądu vs ślad węglowy auta spalinowego, jeśli weźmiemy tylko pod uwagę jazdę nie jest tak katastrofalny. Większość samochodów w PL - to auta wyeksploatowane, o fatalnym stanie technicznym utrzymywane za paczkę fajek u Pana Zdzisia (bo wciąż mamy niską kulturę techniczną). A elektrownie jednak od lat inwestują w poprawę ekologiczną procesu. Wymuszają to też przepisy. Ale to jak weźmiemy sprawy globalne. Jak porównamy ślad węglowy Tesli z samochodem za podobną kasę, a szczególnie hybrydą (HEV/mHEV) - to już nie jest tak różowo. A jak dodamy niedoskonałe procesy produkcyjne i utylizacyjne (szczególnie w zakresie baterii), to nawet w krajach z "zieloną" energia nie jest już tak EKO.
                        Moim zdaniem - elektryki bateryjne to ślepa uliczka, chyba, że zostanie wynaleziona technologia rewolucjonizująca proces produkcji i utylizacji baterii oraz pozwalająca ładować je w czasie podobnym do tankowania paliwa, przy porównywalnym zasięgu. Najbliższą przyszłością będzie technologia wodorowa - gdyż już dziś jest możliwa budowa zarówno sieci dystrybucyjnej jak i produkcji (z tym, że jak postawimy na elektrolizę - to w PL znów kółko zahaczy o węgiel ;-) a tankowanie zajmuje tyle co tankowanie Pb/ON. Na razie problemem są koszty - ale to zmieni dopiero umasowienie tej technologii.