
Tegoroczna odsłona wydarzenia Intel Extreme Masters jest zarówno zamknięciem, jak i otwarciem działu najsłynniejszej imprezy będącej centrum polskiego gamingu. Ta nie odbywa już się katowickim Spodku tylko na znacznie większej TAURON Arenie w Krakowie.
Ostatnie edycje imprezy nijak nie mogły odtworzyć blasku, jaki miały edycje z 2018 czy 2019 roku zarówno pod kątem różnorodności rozgrywek (do 2024 roku poza CS-em był choćby Stracraft II) i bogatej ekspozycji sprzętu. Najnowsza odsłona skupiła się w praktyce wyłącznie na turnieju ESL Pro Tour Counter-Strike'a, a strefa Expo została odstawiona na boczny tor.
Nie jest tajemnicą, że od paru lat było wiadomo o problemach katowickiego Spodka ze względu na jego ograniczoną pojemność. Powodowało to przypadki, że bilety na IEM były wysprzedane nawet po paru dniach od uruchomienia sprzedaży. Przeniesienie wydarzenia do TAURON Arena zniwelowało ten problem, ponieważ w jej przypadku mamy aż 15649 miejsc siedzących z widokiem na scenę, podczas gdy na Spodku było ich tylko 8664.





IEM 2026 – starcie elit Counter-Strike'a
Podobnie jak w poprzednich latach IEM stał się areną dla najlepszych drużyn CS-a świata rywalizujących o Trofeum oraz pulę nagród wynoszącą 1 250 000 dolarów, z czego 400 tys. przypadnie zwycięskiej drużynie. W 2026 roku do fazy playoffów zakwalifikowało się sześć drużyn: G2 Esports, Aurora Gaming, Team Spirit, Team Vitality, FURIA, MOUZ.
W piątek mieliśmy dwa starcia, z których jednym był pojedynek Aurora Gaming i FURIA, a drugim MOUZ i G2 Esports. W Pierwszym przypadku FURIA wygrała 2:0 w dość jednostronnym starciu, który w szczególności był widoczny na drugiej mapie Mirage zakończony wygraną 13:4. Bardziej wyrównane było starcie MOUZ i G2 Esports także zakończone wygraną 2:0 dla MOUZ.
Z kolei drugiego dnia rozgrywek na TAURON Arenie miały miejsce również dwa mecze. Najciekawszym był pierwszy, w którym brazylijska FURIA okazała się tarczą, która odebrała nadzieję na zwycięstwo w polskim turnieju rosyjskiej drużynie Team Spirit. Warto zaznaczyć, że na trybunach doping był można rzec jednostronny na rzecz Brazylijczyków, którzy po ciężkiej walce ostatecznie zdołali wygrać z Rosjanami 2:1.



Następnie zwycięscy zeszłorocznego IEM-a (Team Vitality) pokonali w dominującym stylu 2:0 niemieckiego MOUZ-a. Wystarczy zaznaczyć, że na mapie Nuke wybranej przez MOUZ-a Francuzi od samego początku radzili sobie doskonale, uzyskując wynik 7:1. Co prawda MOUZ próbował kontratakować, ale to nie wystarczyło i ostatecznie przegrali na swojej mapie 13:7.
Ostatni dzień IEM 2026 rozpocznie się o 13: 30 walką o trzecie i czwarte miejsce pomiędzy drużynami Team Spirit i MOUZ, a o 17: 00 rozpocznie się finalne starcie pomiędzy broniącymi tytułu mistrza IEM Team Vitality, a Brazylijczykami z FURIA. Finalna rozgrywka będzie odbywać się tradycyjnie w formacie Bo5.
IEM 2026 – strefa Expo to uboga proteza zamierzchłych czasów
W praktyce została ona zredukowana do kilku skromnych stoisk współpracujących firm wokół wejść na trybuny oraz do namiotu Intela podstawionego na zewnątrz. Ten zawierał liczne strefy dla graczy i parę stref gadżetów, ale w zasadzie nic poza tym. Jednakże biorąc pod uwagę koszty potrzebne do poskładania wydajnego gamingowego PC-a, to takie eventy są niestety jedną z niewielu szans na przetestowanie topowego sprzętu.









Nawet sekcja customowych PC-ów obejmowała dwie sztuki lub ostatecznie trzy jeśli uwzględniany obudowę w stylu Battlefield 6. Jeden z rzeczony PC-ów w stylizowany na ruiny w dżungli wystawiony przez Komputronika był na już dość leciwym jak na 2026 rok procesorze Intel Core i9 14900K. Drugim był PC z obudową stylizowaną głowę na Predatora, który także był obecny na wcześniejszych IEM-ach, ale w tym przypadku NTT-HIRO miał już na pokładzie układ Arrow Lake-S, a dokładniej Intel Core Ultra 7 265F.





W porównaniu do lat sprzed Covida widać niestety, że strefa Expo na IEM dogorywa podobnie jak w przypadku Cosplay, którego przedstawicieli nie zauważyliśmy na IEM wcale. Jednym z powodów takiego stanu rzeczy jest brak wystawienniczego budynku pokroju Międzynarodowego Centrum Kongresowego, jak miało to miejsce przy Spodku. Warto jednak zaznaczyć, że wokół TAURON Arena widać miejsce na przynajmniej kilka namiotów podobnych do tego z Intela.
Nie zmienia to jednak faktu, że dla osób nastawionych wyłącznie na turniej ESL Pro Tour Counter-Strike'a nowe otwarcie imprezy Intel Extreme Masters 2026 rozgrywające się w Krakowie na TAURON Arenie definitywnie można zaliczyć na plus.




Komentarze
0Nie dodano jeszcze komentarzy. Bądź pierwszy!