Samochody elektryczne

Polski rząd nie wierzy w zakaz sprzedaży aut spalinowych

przeczytasz w 2 min.

Termin zakazu sprzedaży samochodów spalinowych na terenie Unii Europejskiej zbliża się wielkimi krokami. Od 2035 roku do sprzedaży mają trafiać wyłącznie elektryki. W taki plan nie wierzy jednak polski rząd - tak wynika z wypowiedzi minister Anny Moskwy.

Minister Anna Moskwa nie wierzy w plan Unii Europejskiej

Polska od zawsze miała być przeciwko wprowadzeniu przez Unię Europejską zakazu sprzedaży samochodów spalinowych w 2035 roku. Tak wynika z wypowiedzi minister klimatu i środowiska, Anny Moskwy, która w wywiadzie udzielonym TVP Info argumentowała niewystarczającym tempem rozwoju elektromobilności.

Patrząc na rozwój stacji ładowania i elektromobilności w Europie, uważam, że ten termin jest nierealny. Jednak w tej kwestii, podczas dyskusji na forum unijnym, Polska jest w mniejszości” - mówiła Moskwa w rozmowie z TVP.

Polska się rozwija, ale nie nadąża za tempem narzuconym przez Unię Europejską

Elektromobilność w Polsce stale się rozwija - potwierdzają to przede wszystkim statystyki dotyczące ilości samochodów elektrycznych poruszających się po polskich drogach. Przybywa też publicznej infrastruktury do obsługi aut na prąd, ale te liczby wciąż nie są na tyle zadowalające, aby nadążyć za tempem narzuconym przez Unię Europejską.

Polski rząd motywuje Polaków do inwestowania w elektromobilność choćby przez dofinansowanie do zakupu ekologicznych samochodów. Nie ma jednak odgórnie narzuconych nakazów lub zakazów uderzających w auta spalinowe na naszym rynku. Rewolucja motoryzacyjna ma zajść naturalnie.

Po Polsce jeździ coraz więcej samochodów elektrycznych. Nadal jednak tempo rozwoju elektromobilności nie jest dostosowane do wymagań narzucanych przez Unię Europejską.

Coraz więcej osób sprzeciwia się zakazowi

Redukcja emisji CO2 w przypadku nowych samochodów osobowych oraz dostawczych o 100% jest częścią planu „Fit for 55”. Porozumienie w tej sprawie zawarła Rada Unii Europejskiej i Parlament Europejski w ostatnim kwartale 2022 roku.

Z tymi planami nie zgadza się jednak coraz więcej osób oraz instytucji. Koncern Stellantis ostrzega, że realizacja planu Unii Europejskiej może przełożyć się na istotny wzrost cen samochodów elektrycznych, natomiast środowiska polityczne wyliczają, że zakaz sprzedaży spalinówek może skutkować pozbawieniem pracy ponad 600 tysięcy Europejczyków.

Źródło: TVP

Komentarze

49
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    030366
    14
    Będzie jak z żarówkami. Niby "zakazane", a dalej można kupić i używać. Spalinowe auta szybko nie odejdą w niepamięć.
    • avatar
      Tiamat
      13
      To nie jest polski rząd. To jest rząd polskojęzyczny.
      • avatar
        Konto usunięte
        5
        Gdzieś będzie trzeba sprowadzać stary szrot. A polska to idealny śmietnik europy.
        • avatar
          Witalis
          4
          Eeeee będzie jak na Kubie. Tam ciągle auta z lat 1950/60 tych i starsze się poruszają po drogach. Małe fiaty (126P) kosztują po 10 tys USD i tez jest ich pełno :-)
          Poza tym nie obejmuje ten zakaz aut takich jak Ferrari, Lamborghini, Bugatti, Bentley ... :-)

          To tylko zakaz dla biedaków XD
          • avatar
            zack24
            4
            Akurat ta Pani Minister jest na wskroś wiarygodna. Chociaż ichniejsi wyborcy i tak nie dostrzegą absurdów w działaniach swoich "zbawców narodu"
            • avatar
              michael85
              3
              To po cholerę zdrajcy podpisali zobowiązanie do wprowadzenia zakazu rejestracji aut spalinowych? Kto im wierzy. Co innego robią a później udają i kłamią.
              • avatar
                Silver
                2
                Już widzę jak niemieckie marki są otwarte na taki ruch, szczególnie taki VAG, który skupia kilkanaście marek w tym i ciężarowe pojazdy. Obecne zakazy i tak są restrykcyjne. Lepiej aby skupili się w stronę trwałości tak, aby 5 letni samochód po 100kkm nie był złomem - to generuje więcej CO2 niż by to auto zrobilo pół miliona km.
                • avatar
                  Docent D
                  1
                  Teraz tak se gadają. Przyjdzie co do czego to łysy z Davos tupnie nóżką i wszyscy posłusznie wprowadzą zakaz.
                  • avatar
                    Adrianwo
                    1
                    Obalić i zabić prezydenta! A następnie premiera.
                    • avatar
                      antytalent
                      1
                      Za ten zakaz produkcji aut spalinowych ktoś wziął duże łapówki. Chcą nas zmusić do wydania ogromnych pieniędzy na niepotrzebny nam złom. Eurokraci jak wychodzi już na jaw to gigantyczni złodzieje siedzący w kieszeniach wielkiego biznesu i Putina. Demokracja i praworządność na pokaz, a w środku zgnilizna i mafia.
                      • avatar
                        FunkyKoval
                        1
                        „Fit for 55” to strzał nawet nie w stopę tylko w głowę UE, pomijająć inne aspekty, kilkad dni temu pierwsze Norweskie linie promowe wprowadziły zakaz wjazdu na promy samochodów elektrycznych i hybrydowych.
                        Zupełnie oderwane od rzeczywistości nowe przepisy paktu „Fit for 55” sa może dobre dla lewackich aktywistów i ich szefów jaki Timmermans, na tym się lansują a najczęściej pojęcia nie mają o czym mówią. Dla zwykłych ludzi i ich krajów to udręka i kolejne koszty oraz problemy.
                        • avatar
                          Diuran
                          1
                          Za dwieście at może coś z tego wyjdzie ale na razie niech odsuną pomysł odejścia od spalinówek.
                          • avatar
                            tulika
                            0
                            To oczywiście zbieg okoliczności, więc z góry przepraszam, jeśli ktoś się poczuje obrażony o takim nazwisku, ale w tym kontekście to te 2 słowa kluczowe razem bardzo silnie wybrzmiewają: "mówiła Moskwa w rozmowie z TVP"
                            • avatar
                              oreonoreon
                              0
                              Od azbestu też odchodziliśmy powoli.
                              • avatar
                                Dexterr
                                -1
                                Nie wierzy w zakaz produkcji spalinowych i dlatego chcą produkować elektryczną Izere. Ktoś tym kłamcom jeszcze wierzy?
                                • avatar
                                  Kasuja Wpisy Automatem
                                  -1
                                  te bałwany zamiast wierzyć czy nie wierzyć, powinni alarmować w tym temacie w PE. np. Niemcy już planują ograniczenia w dostawie mocy do ładowarek, bo im sieć energetyczna już się skończyła.
                                  • avatar
                                    Pborofski
                                    -2
                                    Ja jestem dużym fanem elektryków i też nie wierzę w ten zakaz.

                                    Uważam, że to kwestia dekady i większość ludzi samowolnie będzie kupować elektryki bo są lepsze. A ta garstka nieprzekonanych? Niech wciąż kupują spalinowe. W niektórych zastosowaniach wciąż będą lepsze. Odsetek będzie na tyle niewielki, że i tak znacznie zmniejszy się emisja spalin w skali kraju. Ten zakaz jest po prostu zbędny.
                                    • avatar
                                      Marek1981
                                      -3
                                      Niestety pisiory się sprzedały i są głupkami. Po wyborach, jak totalni przejmą władzę, dopiero zobaczymy co to podwyżki inflacja czy polityka/pałowanie w miłości.