Na temat kart z układem RTX 4080 zdania są podzielone, ale w jednej kwestii zgadzają się wszyscy – są to karty zbyt drogie wobec swoich możliwości. Z tym problemem zdaje się walczyć Gainward RTX 4080 Phantom GS, którego można dostać poniżej ceny Founders Edition – ale czy warto?
Kiedy publikujemy ten artykuł, mijają już praktycznie dwa tygodnie od naszej premierowej recenzji układu RTX 4080 (Founders Edition). Mimo że karcie tej nie można odmówić osiągów (bez problemu zajęła drugą lokatę w naszym rankingu kart graficznych), to jednak cena sugerowana przez samą NVIDIĘ jest daleka od racjonalnej. Mimo tego okazuje się, że nie brakuje chętnych na różne konstrukcje autorskie, zwłaszcza te korzystnie wycenione, jak właśnie Gainward RTX 4080 Phantom GS. Postanowiliśmy zatem sprawdzić, co realnie oferuje w cenie niższej niż MSRP. PS. Tak, na zdjęciu otwarcia leży śnieg ;)
Pudełko podejrzanie znajome, jeżeli pilnie śledzicie nasze publikacje ;)
To już oficjalnie standard – RTX 4080 i RTX 4090 wyglądają identycznie
Jako że Gainward to już trzeci z testowanych przez nas RTX 4080, to niespecjalnie zdziwiło nas to, że karta w pudełku wygląda identycznie, co chwilę wcześniej testowany Gainward RTX 4090 Phantom GS. Jest to poniekąd zrozumiała oszczędność na projektowaniu chłodzenia (oraz osobnej linii produkcyjnej), ale jednocześnie oznacza, że potencjalni nabywcy będą musieli się zmagać ze zmieszczeniem takich kart w mniejszych obudowach. Zaleta tego rozwiązania jest jeszcze taka, że seria RTX 4080 przejdzie prawdopodobnie do historii jako niemalże bezgłośna…
Ogromne chłodzenie w połączeniu z układem, który w porywach wydziela 320 W ciepła… Przynajmniej jest cicho :)
Wracając jednak do naszego RTX 4080 Phantom GS – w opakowaniu poza kartą odnajdziemy identyczną podpórkę, co w droższym modelu (niezbyt finezyjną, ale swoją rolą spełnia), oraz standardowy dla RTX 4080 adapter zasilania (12+4-PIN -> 3x 8-PIN). Biorąc pod uwagę, że karta waży niemal równo 2 kg, to podpórka z pewnością się przyda, zwłaszcza jeżeli nie posiadamy płyty głównej ze wzmacnianym slotem PCI-E x16.
W zależności od wysokości naszej obudowy możemy dokładać kolejne segmenty podpórki.
Skoro karta posiada identyczne chłodzenie, co jej odpowiednik z RTX 4090, to znaczy, że charakteryzuje się długością 32,9 cm, wysokością 14,2 cm oraz szerokością 7,0 cm (3,5 slotu PCI-E). Czyni to z niej nieco większy model od i tak bardzo dużego Founders Edition, choć ten drugi jest jednocześnie cięższy (co wynika z gęstszego ułożenia finów radiatora, ale również stalowej ramki).
Szokująco duży RTX 4080 Founders Edition okazuje się być prawdopodobnie najmniejszym ze wszystkich modeli RTX 4080…
Chłodzenie jest realnie identyczne z tym we wspomnianym już RTX 4090 Phantom GS – mamy tu zatem dużą komorę parową, odbierającą ciepło z GPU i vRAM. Za transfer tego ciepła do radiatora odpowiada 8 ciepłowodów, a za wyrzucanie go poza kartę odpowiadają 3 dosyć duże (9,5 cm średnicy) wentylatory.
Do tylnej części karty dociera tylko sześć ciepłowodów – jedynie część bezpośrednio nad GPU korzysta ze wszystkich ośmiu.
Na szczycie karty umieszczono nowe złącze 12VHPWR, czyli łącznie 16-pinowe gniazdo, które najlepiej połączyć dedykowanym do naszego zasilacza przewodem modularnym z taką właśnie końcówką. Jeżeli postanowimy używać adaptera dołączonego w zestawie, należy się upewnić, czy został do samego końca wpięty, aby uniknąć problemów związanych z jego przegrzewaniem.
Producenci kart powinni wymyślić lepsze miejsce na montaż tego złącza niż środek szczytu karty…
Sekcja zasilania ogólnie jest chłodzona przez kontakt z radiatorem za pomocą termopadów. Dodatkowo ciepło przez nią generowane odprowadzane jest na backplate (również z pomocą termopadów), zatem podobnie, jak i reszta układów na karcie, nie nagrzewa się do wysokich temperatur.
Jeden z wentylatorów przepycha powietrze na wylot karty, korzystając z tego, że PCB jest znacznie krótsze od chłodzenia.
Gainward RTX 4080 Phantom GS wypada również identycznie, co jego droższy brat (oraz większość RTX 4080) w kwestii złączy wideo. Na śledziu znajdziemy łącznie 3 złącza DisplayPort 1.4a oraz tylko jedno szybsze od nich złącze HDMI 2.1 – jak zwykle zaznaczamy, że to zestaw złączy nieadekwatnie dobrany do ceny i prestiżu karty, przy czym głównie winna jest tu sama NVIDIA, która to nie zaimplementowała w układach RTX 4000 obsługi nowszych standardów DisplayPort.
Perforacja na śledziu wiele nie daje przy poprzecznie ustawionych finach, ale za to mocowanie na trzy śledzie poprawia stabilność karty w obudowie.
Na szczycie chłodzenia w modelach Phantom GS umieszczono duże logo serii GeForce RTX oraz nomen omem Phantom. Jest ono podświetlane za pomocą diod RGB, którymi możemy sterować przez niezbyt rozbudowaną aplikację producenta lub bezpośrednio przez oprogramowanie naszej płyty głównej (podpinając dołączony w zestawie przewód ARGB - 5 V/3-PIN). To ostatnie rozwiązanie pozwala synchronizować pracę RGB karty z resztą podświetlenia w komputerze.
W razie potrzeby RGB można też całkowicie wyłączyć lub wybrać biały kolor.
długość: 32,9 cm; wysokość: 14,2 cm; szerokość: 7,0 cm
Waga
2,0 kg
Złącza
3x DisplayPort 1.4a; 1x HDMI 2.1
Chłodzenie
komora parowa; 8 ciepłowodów; 3 wentylatory 95 mm; 3 śledzie; tryb Zero RPM Fan; podświetenie ARGB
Generacja
Ada Lovelace; TSMC N4 - 4-5 nm
Układ graficzny
AD103-300
Jednostki cieniujące
9728
Jednostki teksturujące
304
Jednostki rasteryzujące
112
Rdzenie Tensor
304 (4th gen)
Jednostki RT
76 (3rd gen)
Taktowanie rdzenia
2505/2850 MHz
Moc obliczeniowa
49 TFLOPS
Pamięć wideo
16 GB GDDR6X 256-bit
Taktowanie pamięci
22 400 MHz
Przepustowość pamięci
716,8 GB/s
TGP (zasilanie)
320 W; 12+4 pin
Interfejs
PCIe 4.0
Dodatki:
podpora karty z regulacją; adapter 12+4-PIN -> 3x8-PIN
Gwarancja
3 lata
Cena
6990 zł
Gainward RTX 4080 Phantom GS jest mniej bezgłośny od konkurencji, ale bardziej od Founders Edition
Już podczas testów pierwszego modelu RTX 4090 Founders Edition wiedzieliśmy, że potrzebujemy nowej procedury testowej do pomiarów głośności kart (dźwięk tła na poziomie 35 dBA w naszej redakcji wykluczał uzyskiwanie sensownych wyników). Nasza nowa komora akustyczna faktycznie jest w stanie wyłapać znacznie większe spektrum głośności pracy chłodzenia w nowych kartach, ale zasadniczo wolelibyśmy chyba nieco mniejsze rozmiary nowych kart, niż bezgłośne granie nawet w środku nocy…
NVIDIA GeForce RTX 3080 Ti NVIDIA Founders Edition
45,1 42,7
NVIDIA RTX GeForce 3080 MSI Suprim
46,9 43,5
Legenda
/ 50 cm od karty / w zamkniętej obudowie
Gainward RTX 4080 Phantom GS jest niemal tak samo głośny, co model NVIDII, a zatem odczuwalnie głośniejszy od innych testowanych przez nas konstrukcji autorskich – przynajmniej zakładając, że macie faktycznie ciche chłodzenie procesora i równie cichą wentylację obudowy, bo nadal mówimy o bardzo niskich wartościach. Za taki stan rzeczy odpowiadają zapewnie wentylatory o najmniejszej średnicy spośród testowanych przez nas kart. Te naturalnie pracują półpasywnie, czyli zatrzymują się, gdy karta nie ma nic do roboty.
Nie sądziliśmy, że prawie 10-centymetrowe wentylatory na karcie nazwiemy kiedyś „najmniejszymi”…
Od strony termicznej mamy również bardzo przyzwoite wyniki – GPU pod pełnym obciążeniem w grach trzyma 62-63°C w standardowym ustawieniu BIOS karty i dobija do 65°C po podkręceniu oraz po przełączeniu BIOS na tryb cichy. Owszem – RTX 4080 od Gainwarda również posiada przełącznik BIOS. Temperatura HotSpot ani razu nie przekroczyła 75°C, co uznajemy za bardzo dobry wynik, choć warto mieć na uwadze, że temperatura otoczenia w czasie testów to 20°C.
Przełączenie BIOS wymaga użycia specjalistycznych narzędzi – np. wykałaczki.
Gainward RTX 4080 Phantom GS jest podkręcony fabrycznie, ale wydajność można jeszcze mocniej podbić ręcznie
Producent ustawił docelowy zegar boost na 2640 MHz (to wartość bez uwzględnienia dodatkowego Boost, zależnego od temperatury i zasilania), zatem aż 90 MHz ponad fabryczne zegary NVIDII. Tradycyjnie nie ruszano taktowania pamięci GDDR6X, które w tym modelu efektywnie wynosi niesamowite 22 400 MHz. Nasz model udało się przyspieszyć o jeszcze 120 MHz na rdzeniu oraz 1300 MHz na pamięciach, co zaowocowało finalnie podobnym taktowaniem, co w innych testowanych egzemplarzach (choć pamięci zasadniczo w tym przypadku wypadły najsłabiej).
Te wyniki to oczywiście kwestia loterii (niezależnie od producenta karty, z małymi, elitarnymi wyjątkami). To, co jednak widać powyżej, to konsekwencja w podkręcaniu układów RTX 4080. Śmiało można już stwierdzić, że proces technologiczny „4 nm”, w jakim są one tworzone, skrywa w sobie spory potencjał.
Na czym testowaliśmy i jak Gainward GeForce RTX 4080 Phantom GS radzi sobie w 3DMarku?
Platforma testowa oczywiście pozostała bez zmian względem kilku ostatnich testów (i zapewne do końca roku to się nie zmieni). Jeżeli jednak nie jesteście z naszym sprzętem jeszcze zaznajomieni, to poniżej pełna lista, a następnie zapraszamy do zapoznania się z wynikami testów syntetycznych 3DMark.
Sterowniki, z których korzystaliśmy, to przedpremierowo wypuszczona wersja GeForce Game Ready 526.98 w przypadku kart z GPU NVIDII oraz najnowszego w tym momencie dostępnego sterownika dla Radeonów – Adrenaline 22.10.2. System Windows 11 użyty w czasie testów to build 21H2 i wszystkie testy wykonywaliśmy z aktywnym Resizable BAR (SAM) – zakładamy, że nikt nie będzie kupować RTX 4080 do komputera bez jego obsługi…
3D Mark - Time Spy Extreme (DX12) - [punkty] wynik ogólny
NVIDIA GeForce RTX 3080 Ti NVIDIA Founders Edition
12 964
NVIDIA GeForce RTX 3080 MSI Suprim X
11 921
AMD Radeon RX 6900 XT AMD
9749
AMD Radeon RX 6800 XT AMD
9054
NVIDIA GeForce RTX 3070 Ti NVIDIA Founders Edition
8712
NVIDIA GeForce RTX 3070 NVIDIA Founders Edition
8229
AMD Radeon RX 6800 AMD
7696
AMD Radeon RX 6700 XT AMD
5895
NVIDIA GeForce RTX 3060 ASUS Dual OC
5151
AMD Radeon RX 6650 XT AMD
4737
NVIDIA GeForce RTX 3050 Gigabyte Eagle
3445
Fabrycznie podkręcony Gainward dosyć wyraźnie wychodzi na prowadzenie spośród wcześniej testowanych konstrukcji autorskich (oraz oczywiście modelu Founders Edition). Przewaga ta jednak zupełnie znika po dalszym ręcznym OC wszystkich kart. Jeżeli jednak nie jesteście zwolennikami żyłowania sprzętu dla każdego najmniejszego punktu w 3DMarkach, to wybór karty Gainwarda rysuje się bardzo atrakcyjnie, zwłaszcza że jest on najtańszy spośród wszystkich widocznych na wykresach RTX 4080. Sprawdźmy jednak, czy sprawy tak samo się mają w faktycznych grach.
Testujemy kartę Gainward RTX 4080 Phantom GS w 10 grach
Testy w grach, jak zwykle dla tego segmentu, ograniczyliśmy do rozdzielczości 1440p oraz 2160p – a nawet mimo tego w części gier na najwyższych ustawieniach doszło do spłaszczenia wykresów (wydajność limitowała procesor lub pamięci). Ponownie również wyrzuciliśmy z wykresów wyniki większości słabszych kart – tu skupiamy się na porównaniu wydajności modeli autorskich w ramach modelu RTX 4080 (pozostały 3 karty z innymi GPU dla zachowania kontekstu). Jeżeli jednak interesuje Was porównanie do pozostałych kart, to odsyłamy do testu GeForce RTX 4080 Founders Edition w grach z premierowej recenzji.
Wydajność karty Gainward RTX 4080 Phantom GS dosyć często okazywała się najwyższa, ale w zasadzie tylko w rozdzielczości 1440p. Ma to zapewne związek z wyższym fabrycznie taktowaniem, podczas gdy w 4K istotniejsze okazuje się taktowanie vRAM, które jest we wszystkich kartach identyczne. Warto też odnotować, że tryb cichy nie posiada fabrycznie podbitego zegara i faktycznie oferuje identyczną wydajność, co GeForce RTX 4080 Founders Edition.
Gainward GeForce RTX 4080 Phantom GS oferuje realnie wyższą wydajność, dzięki fabrycznemu podkręceniu, jednocześnie pracując minimalnie ciszej od modelu Founders Edition i będąc od niego tańszą propozycją!
Naturalnie wartości podane na wykresach można jeszcze znacznie podbić korzystając z DLSS, co w przypadku rozdzielczości 1440p i 2160p wręcz zalecamy robić – obraz jest ostrzejszy i lepiej wygładzony niż w przypadku używania klasycznego TAA, a wydajność przy tym wyższa niż w przypadku grania w natywnej rozdzielczości. Dla serii RTX 4000 w niektórych nowszych grach dostępna jest również funkcja DLSS 3.0 Frame Generation, która efektywnie może nawet podwoić płynność animacji bez widocznego wpływu na jakość obrazu. Więcej na jej temat, włącznie z porównaniem jakości obrazu znajdziecie w poświęconym DLSS 3.0 fragmencie recenzji RTX 4080 Founders Edition.
Gainward GeForce RTX 4080 to również świetna propozycja dla profesjonalistów
Zanim przejdziemy do podsumowania, chcemy jeszcze przypomnieć, że cała seria kart RTX 4000 wprowadziła ogromny przeskok wydajności w zastosowaniach poza grami. W szczególności docenią to osoby zajmujące się profesjonalną edycją wideo (za sprawą dodatkowego enkodera sprzętowego i wsparcia dla kodeka AV1) oraz wymagające dużej pojemności pamięci graficznej (np. przy pracy z silnikiem UE5). Jeżeli ten temat Was szczególnie interesuje, to odsyłamy do fragmentu recenzji RTX 4080 Founders Edition, poświęconego właśnie zastosowaniom profesjonalnym.
Pomiar poboru energii w grze Cyberpunk 2077 - [W] - Pomiar całego zestawu z gniazdka, mniej=lepiej
NVIDIA GeForce GTX 1630 KFA2 EX
196
NVIDIA GeForce GTX 1050 Ti MSI Ventus
225
AMD Radeon RX 6400 ASUS Dual
227
NVIDIA GeForce GTX 1650 ASUS Dual
237
AMD Radeon RX 6500 XT ASUS TUF Gaming OC
254
AMD Radeon RX 6600 MSI MECH 2X
295
NVIDIA GeForce GTX 1660 Super Gigabyte Gaming OC
322
NVIDIA GeForce RTX 2060 ASUS Dual OC
331
NVIDIA GeForce RTX 3050 Gigabyte Eagle
350
AMD Radeon RX 6650 XT AMD
370
NVIDIA GeForce RTX 3060 ASUS Dual OC
382
NVIDIA GeForce RTX 3060 Ti
398
AMD Radeon RX 6700 XT AMD
409
AMD Radeon RX 6800 AMD
423
AMD Radeon RX 6800 XT AMD
440
NVIDIA GeForce RTX 3070 NVIDIA Founders Edition
440
NVIDIA GeForce RTX 3070 Ti NVIDIA Founders Edition
NVIDIA GeForce RTX 3070 Ti NVIDIA Founders Edition
340
[OC] NVIDIA GeForce RTX 4080 MSI Suprim X
342
[OC] NVIDIA GeForce RTX 4080 Gainward Phantom GS
352
NVIDIA GeForce RTX 3080 MSI Suprim X
391
AMD Radeon RX 6800 XT AMD
400
AMD Radeon RX 6900 XT AMD
405
NVIDIA GeForce RTX 4090 NVIDIA Founders Edition
407
NVIDIA GeForce RTX 3080 Ti NVIDIA Founders Edition
462
NVIDIA GeForce RTX 3090 ASUS TUF Gaming
465
NVIDIA GeForce RTX 3090 Ti KFA2 EX Gamer
475
To, co ucieszy zarówno profesjonalistów, jak i graczy, to niskie zapotrzebowanie na energię układu RTX 4080 – również w wykonaniu Gainwarda. W znacznej części gier karta nawet nie przekroczy 300 W poboru, zwłaszcza jeżeli gramy w 1440p, co plasuje ją realnie w okolicy RTX 3070Ti, przy jednocześnie 2x wyższej wydajności. Z kolei podczas renderingu z użyciem GPU efektywność jest jeszcze wyższa i RTX 4080 tutaj konkuruje z RTX 3070 oraz RX 6800. Widać tutaj, jak ogromnym skokiem w rozwoju jest architektura Ada Lovelace.
Czy warto kupić kartę Gainward RTX 4080 Phantom GS?
Gdyby na testowaną kartę spoglądać w przysłowiowej próżni i oceniać ją tylko przez pryzmat innych modeli RTX 4080, to owszem – to zapewne najbardziej opłacalny model, jaki testowaliśmy. Niestety w rzeczywistości, podobnie jak inne RTX 4080, musi się on mierzyć z realiami, które jasno pokazują, że lepiej dopłacić do RTX 4090 albo wybrać o połowę tańszego RTX 3080. Choć w przypadku karty Gainwarda, którą wyceniono na 6999 zł, sytuacja nie jest aż tak oczywista.
Uśredniona wydajność w testach w grach - 4K, najwyższe ustawienia, więcej = lepiej
NVIDIA GeForce RTX 4090 MSRP $1499 (obecnie 9700 zł)
129%
Gainward GeForce RTX 4080 Phantom GS (obecnie 6999 zł)
101%
MSI GeForce RTX 4080 Suprim X (obecnie 8340 zł)
101%
ASUS GeForce RTX 4080 TUF Gaming OC (obecnie 7790 zł)
101%
NVIDIA GeForce RTX 4080 MSRP $1199 (obecnie 7100 zł)
100%
NVIDIA GeForce RTX 3090 Ti MSRP $1999 (obecnie 6599 zł)
82%
NVIDIA GeForce RTX 3080 Ti MSRP $1199 (obecnie 4690 zł)
74%
NVIDIA GeForce RTX 3080 MSRP $699 (obecnie 3900 zł)
68%
AMD Radeon RX 6900 XT MSRP $999 (obecnie 4200 zł)
63%
Niemniej, dostajemy kartę, która bez problemu rozprawia się nawet z topową kartą poprzedniej generacji, robiąc to przy znacznie niższym poborze energii i przy niemal bezgłośnej pracy układu chłodzenia. Oferuje szereg nowych funkcjonalności, jak DLSS 3.0 albo streaming w wyższej jakości obrazu, co przecież też nie jest bez znaczenia. Fabrycznie posiada również całkiem mocno podbite zegary, zatem wystarczy we własnym zakresie tylko podkręcić pamięci :)
Zaleta wykorzystania tego samego chłodzenia, co w RTX 4090 jest taka, że nikt poza nami nie musi wiedzieć, że oszczędziliśmy 2000 zł na karcie ;)
Finalnie karta Gainward GeForce RTX 4080 Phantom GS zrobiła na nas bardzo dobre wrażenie (wiemy, że piszemy to ostatnio często, ale cóż – poza kwestią ceny, ta seria kart jest całkiem udana). Owszem – mogłaby być ciut mniejszych rozmiarów oraz powinna posiadać więcej nowszych złączy wideo, ale nie są to wady, które zaważyłyby na naszej ocenie. Kartę polecamy, zwłaszcza jeżeli z czasem jej cena jeszcze bardziej spadnie, aby faktycznie zachować proporcje względem RTX 4090.
Opinia o Gainward GeForce RTX 4080 Phantom GS
Plusy
- Bardzo wysoka wydajność układu RTX 4080 w zwykłej rasteryzacji i z użyciem śledzenia promieni
- cichy układ chłodzenia
- wysokie fabryczne podkręcenie
- imponujące wyniki w aplikacjach do zastosowań profesjonalnych
- innowacyjne funkcje, takie jak DLSS 3.0 i podwójny enkoder AV1
- nienajgorszy potencjał podkręcania (limit mocy do 352 W)
- podpórka pod kartę i przewód do synchronizacji ARGB z płytą główną
- dwa BIOSy (cichy i wydajny).
Minusy
- Cena (jak każdego RTX 4080) nieadekwatna do osiągów
- brak złącza DisplayPort 2.0 lub nowszego
- niepotrzebnie duży układ chłodzenia (identyczny z RTX 4090 Phantom GS).