• benchmark.pl
  • Komputery
  • Dlaczego platforma mini-ITX jest tak mało popularna? Sprawdziłem to na własnej skórze
Dlaczego platforma mini-ITX jest tak mało popularna? Sprawdziłem to na własnej skórze
Komputery

Dlaczego platforma mini-ITX jest tak mało popularna? Sprawdziłem to na własnej skórze

przeczytasz w 9 min.

Gdy składacie własny komputer, istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, że wewnątrz znalazła się płyta główna formatu ATX. Znacznie mniej prawdopodobna jest jej wersja micro, a format mini-ITX to już kompletna rzadkość. Zastanawiamy się, dlaczego

W dobie miniaturyzacji, ładnie wyglądających produktów, niewielkich rozmiarów komputer zamknięty w atrakcyjnej wizualnie obudowie, który złożyliśmy samodzielnie, to coś o czym zapewne marzy niejeden użytkownik komputerów. Owszem nie odmawiam atrakcyjności dużym obudowom takim jak testowana przez Pawła NZXT H7 Flow, ale jak to się mówi „małe jest piękne”. Tym małym, które posłuży nam jako ilustracja jest obudowa Lian Li Q58. Jej wymiary to 342 x 250 x 170 mm.

Lian Li Q58 wnętrze
Obudowa Lian Li Q58 po zainstalowaniu w niej wszystkich komponentów. To czego tu nie udało się zmieścić to napęd optyczny, nawet w wersji slim, a także dysk 3.5 cala, choć to już konsekwencja wybranego zestawu AiO w rozmiarze 280 mm

Zbiera ona bardzo dużo pochlebnych opinii wśród budowniczych miniaturowych komputerów z płytami głównymi formatu mini-ITX. Pod koniec maja do sprzedaży trafiła także obudowa Lian Li DAN Cases A4-H2O, która jest jeszcze węższa - ma jedynie 140 mm grubości, mniej więcej tyle co smartfon Samsung Galaxy S22.

Co wpływa na rozmiar składanego komputera? Dlaczego niektóre są duże, a inne małe, choć mają podobną wydajność

Wpływ ma tu kilka czynników. Najmniej krytyczny to rozmiar obudowy, który jest wynikiem wzornictwa zaplanowanego przez producenta.


Obudowa ATX w wersji full tower (Fractal Design Define 7 XL o objętości xx litrów) oraz obudowa Mini-ITX w wersji kompaktowej (DAN Cases A4-H2O o objętości 11 litrów). W tym przypadku cena każdej z nich jest adekwatna do rozmiaru

Istotna jest też kwestia tego jak dużo komponentów chcemy zmieścić wewnątrz obudowy - czy będzie to jeden czy więcej zewnętrznych dysków i jakiego rozmiaru, czy zechcemy mieć zainstalowaną nagrywarkę płyt CD/DVD/Blu-ray. Istotny jest także rozmiar karty graficznej, czyli jej długość, szerokość, ale też to ile slotów zajmuje po instalacji. Podobnie jest z chłodzeniem procesora, które może mieć różne rozmiary i gdy jest duże/wysokie potrafi kolidować nie tylko ze zbyt mała obudową, ale nawet ze slotami na karty pamięci, czy innymi elementami na płycie głównej utrudniając instalację lub późniejszą wymianę.

Rozmiar płyty głównej ATX to 305 x 244 mm, micro-ATX 244 x 244 mm, a mini-ITX to z kolei 170 x 170 mm. Oznacza to, że płyta główna ATX jest 2,6 raza większa od płyty mini-ITX

W końcu mamy rozmiar płyty głównej, czyli niejako kręgosłupa komputera. Trzy rozmiary najczęściej stosowane w komputerach domowych składanych samodzielnie to ATX, microATX i mini-ITX. Obudowy dla płyt ATX spotykamy najczęściej, to właśnie takich płyt głównych mamy największy wybór.


Różnica w rozmiarze płyty głównej ATX i Mini-ITX wydaje się niewielka dopóki nie zestawimy obok siebie dwóch takich produktów

Płyta microATX to taka przycięta do kwadratu płyta ATX, która ma mniej slotów na karty rozszerzeń, ale też w dzisiejszych czasach to niewielkie ograniczenie, bo zwykle wykorzystujemy tylko jeden slot, ten na GPU. Teoretycznie micro-ATX (mATX) to format, który ma wszelkie argumenty, by być bardzo popularnym i tańszym niż ATX. Obudowy dla płyt mATX mogą być niższe niż obudowy dla płyt ATX, a to właśnie korzyść, która jest dla nas w najistotniejsza.

Rzeczywistość jest jednak odmienna. Wybór płyt mATX jest niewielki, a wiele osób uważa ten format wręcz za ułomny. Spuśćmy na tym zasłonę milczenia i przejdźmy do formatu mini-ITX, który dla nas jest tu najistotniejszy.

Format mini-ITX, czyli szansa na naprawdę niewielki komputer... jeśli dobierzemy odpowiednio małą obudowę

Dopiero format płyty głównej mini-ITX jest na tyle mniejszy od płyt ATX i mATX, że pozwala na konstruowanie faktycznie niewielkich obudów. Płyty mini-ITX mają swoje ograniczenia. Najbardziej widoczne to tylko jeden slot na kartę rozszerzeń (zwykle wykorzystywany przez zewnętrzną kartę grafiki) i tylko 2 sloty na moduły pamięci RAM. Kupujący płyty w tym formacie muszą o tym pamiętać, bo komfort rozbudowy jest tu dużo mniejszy.

Te ograniczenia nie są jednak tak istotne jak różnorodność wersji płyt mini-ITX. Jest ich jeszcze mniej niż płyt mATX i zwykle oferta producentów ogranicza się do jednego wypasionego modelu i modelu tańszego dla mniej wymagających użytkowników. Przykładem są płyty dla procesorów Intela 12 generacji. ASUS na przykład ma jedną płytę główną mini-ITX z chipsetem Z690 (ASUS Rog Strix Z690-I Gaming WiFi) i jedną z chipsetem B660 (ROG STRIX B660-I GAMING WIFI). I na tym się kończy. Kwestia wyższej ceny płyt mini-ITX też jest tu zauważalna, choć w przypadku wspomnianych procesorów Intela i ogólnie kosztownych płyt głównych nawet dla formatu ATX, mniej istotna.


Różne rodzaje obudów Mini-ITX. Na dole widoczny także riser, czyli przejściówka umożliwiająca montaż karty graficznej w innej orientacji niż domyślnie wsunięta w slot na płycie głównej

No dobrze, wiemy zatem, że płyty mini-ITX trudniej znaleźć w konfiguracji, która by nam odpowiadała, ale też jeśli jesteśmy wymagający to nie ma powodu do narzekania. Nawet na platformie mini-ITX da się zbudować bardzo wydajny system do gier czy do pracy. Dostępność różnych modeli płyt głównych może limitować popularność formatu mini-ITX, ale wciąż nie w tym tkwi problem.

Kształty obudów komputerowych, szczególnie tych dla formatu mini-ITX, potrafią być bardzo różne. Może to być kostka czy też obudowa o kształcie konsoli Xbox X. Mogą to być obudowy podobne wielkością do małych obudów ATX, ale też wielkości dużego segregatora

Cena komponentów też nie jest tak istotna, bo nawet dla formatu mini-ITX można dobrać obudowę, która kosztuje stosunkowo niewiele. A nawet bardzo mało jak w przypadku COOLER MASTER Elite 110 Mini. Owszem można zarzucić wiele cenom płyt głównych, bo budżetowych konstrukcji mini-ITX brakuje, ale pozostałe komponenty (CPU, GPU, RAM, dyski) są przecież takie same jak w przypadku płyt ATX i mATX.

Skoro dostępność komponentów wewnętrznych nie jest przeszkodą to może dostępność obudów? Komputerem lubimy w końcu się pochwalić, a tu istotny jest jego zewnętrzny wygląd. A w przypadku małych designerskich obudów wyjątkowo dobrze koreluje się on z ceną takiej obudowy.

Przeciętna obudowa ATX ma rozmiary około 440 x 420 x 240 mm, większa obudowa dla mini-ITX 380 x 350 x 210 mm, a naprawdę mała obudowa to rozmiary 330 x 250 x 140 mm

I tak trafiliśmy już prawie w sedno problemu, bo atrakcyjnie wycenionych obudów przeznaczonych dla płyt głównych mini-ITX, takich które faktycznie służą do budowy niewielkich konstrukcji, jest stosunkowo mało. Bo fakt, że obudowa jest przystosowana wyłącznie do płyt głównych mini-ITX wcale nie oznacza, że jest to najmniejsza możliwa konstrukcja. Przykładem jest testowana przez nas Fractal Design Torrent Nano, która do najmniejszych nie należy, a mieści mimo to tylko płytę mini-ITX (lub mniejszą mini-DTX). Podobnie bardzo lubiana NZXT H210 to też jedna z większych obudów mini-ITX.


Obie obudowy mieszczą płyty główne o rozmiarze co najwyżej Mini-ITX. Obie pozwalają na stosowanie zasilacza ATX, a płyta główna jest w nich instalowana w pionie. A mimo to są diametralnie różnych rozmiarów. W tej po lewej (NZXT 210i) możemy umieścić chłodzenie AiO w pionie i poziomie, w tej po prawej (Lian-Li Q58) tylko w pionie. Gdy wybierzemy chłodzenie powietrzne, to ta po lewej da większa swobodę jego instalacji. Za to, to w tej po prawej są szanse zmieścić większych rozmiarów kartę graficzną

Sukces i satysfakcja z budowy niewielkiego komputera na bazie płyty mini-ITX wymaga…

Prawdziwie mała obudowa dla mini-ITX stawia nas przed kilkoma istotnymi wyzwaniami i to właśnie one decydują o niewielkiej popularności komputerów zbudowanych na bazie tych płyt głównych. Mówiąc komputer mam tu na myśli wydajną maszynkę, a nie sprzęt typu HTPC, który może zadowolić się słabszym procesorem, zintegrowaną kartą graficzną i niewielkim poborem prądu. Dla takich komputerów dobrym wyborem mogą być nawet jeszcze mniejsze formaty płyt głównych z zasilaczem zewnętrznym takim jak w laptopie.


Zasilacz SFX to maleństwo przy standardowym zasilaczu ATX. Mimo to, może być nadal bardzo wydajny. No i przede wszystkim jest zwykle modularny, bo z umocowanymi na sztywno kablami trudno byłoby wygodnie je rozmieścić wewnątrz obudowy

Tymczasem solidny komputer mini-ITX, który chcemy by był atrakcyjny wizualnie, a jednocześnie niewielki, wymaga zwykle oprócz wydajnych komponentów, co jest konieczne również w przypadku płyty głównej ATX, także:

  • kosztownej obudowy, można tu znaleźć prawdziwe perełki, ale ich cena to kwoty rzędu 700 - 1000 złotych, a nawet więcej, cenę potrafi podnieść taki element jak riser PCI, który umożliwia instalację karty graficznej równolegle do płaszczyzny płyty głównej, albo w jeszcze bardziej wyszukanym położeniu,
  • zastosowania niektórych komponentów w droższej wersji, dotyczy to szczególnie zasilacza, który w małych obudowach powinien mieć rozmiar SFX, bo klasyczny ATX to już zbyt wiele, ale też chłodzenia, które w przypadku niewielkich komputerów z mocnym procesorem najlepiej by było zestawem wodnego AIO lub samodzielnie zaprojektowanym chłodzeniem wodnym (a to znacząco podnosi koszty budowy komputera),
  • dokładnego doboru komponentów komputera i rozplanowania ich rozmieszczenia wewnątrz obudowy, która objętościowo jest około czterech razy mniejsza od przeciętnej obudowy ATX, z pomocą przychodzą tu niewielkie dziś dyski formatu M.2, bo nawet niewielkie przecież 2,5 calowe dyski (w porównaniu z dyskiem 3,5 cala to maleństwa) w małej obudowie mogą być kłopotliwe do instalacji (wymagają dodatkowego miejsca i okablowania),
  • i w końcu ogromnych, ale to ogromnych, pokładów cierpliwości.


Typowe chłodzenie wodne AiO w wersji wskazanej dla wydajnego komputera w obudowie Mini-ITX. Wskazane są dwa, a nie jeden wentylator. Zwykle wentylatory znajdują się w takiej konfiguracji, w której radiator znajduje się od zewnętrznej strony. Jednak w małych obudowach konieczne może być ich przeniesienie do wewnątrz, tak by wentylatory były umieszczone od zewnątrz


Nie tylko zapinki, opaski (na rzepy czy trytytki) pomóc mogą w upchnięciu wszystkich rzeczy w obudowie. Także wszelkiego rodzaju przejściówki mogą okazać się pomocne. Można je kupic w polskich sklepach, ale największy wybór jak zawsze będzie na AliExpress

Największa przeszkoda może tkwić w nas samych. A jest nią brak cierpliwości

Cierpliwość potrafi być wymogiem nie do spełnienia dla wielu osób, szczególnie gdy korci nas, by jak najszybciej sprawdzić, czy wszystko razem zadziała (poniekąd to zrozumiałe). I to na każdym etapie. Już sam wybór dostosowanej do naszych wymagań obudowy potrafi zniechęcić. Bo o ile w przypadku formatu ATX szanse, że coś nie będzie pasowało są teoretycznie minimalne, to przy mini-ITX w niewielkiej obudowie ryzyko takich konfliktów konstrukcyjnych rośnie niewspółmiernie.


Informacja ze strony Lian-Li w kwestii kompatybilności obudowy Q58 z różnych rozmiarów radiatorem chłodzenia AiO. To jednak tylko teoria, chłodzenie o szerokości chłodnicy 325 mm może się zmieścić, ale odpowiednie wygięcie przewodów doprowadzających chłodziwo może okazać się niemożliwe

Ambicje by zastosować jak najwydajniejsze chłodzenie AIO (na przykład wariant 280 mm zamiast 240 mm) mogą skutkować koniecznością instalacji wentylatorów w innej niż oczekiwana orientacji (taki niewielki komputer chcemy mieć dodatkowo oświetlony, co zestawy AIO doskonale umożliwiają, a zmiana ułożenia wentylatorów może trochę zepsuć efekt), a nawet problemem z jego instalacją.

Miniaturowy komputer z płyta główną mini-ITX najlepiej złożyć najpierw w teorii na papierze posiłkując się informacjami o wymiarach i kompatybilności podzespołów na stronach producenta i doświadczeniami innych użytkowników. Na spokojnie z chłodną głową nie wydając ani złotówki

Budując komputer według planu mamy duże szanse, że w praktyce wszystko zadziała bez problemów. Prawie, bo zgodnie z prawami Murphy’ego i tak coś pójdzie nie po naszej myśli

Instalacja podzespołów w małej obudowie wymaga ostrożności i kolejności czasem odwrotnej do nakazywanej przez intuicję. Kłopoty może sprawiać ułożenie sztywnych przewodów prowadzących chłodziwo z i do radiatora w zestawie AIO, podłączenie złącz do płyty głównej. Najlepiej zrezygnować z tak dużych elementów jak zasilacz ATX czy dysk 3.5 cala. Czasem jeden wystający element może przekreślić szanse na udane złożenie komputera.


Obudowa Lian-Li Q58 pozwala na montaż zarówno zasilaczy ATX jak i SFX (oraz SFX-L). Jednakże decydując się na duży zasilacz, tracimy możliwość zainstalowania dłuższej chłodnicy AiO niż taka z wentylatorem 140 mm. Trudniej też będzie rozmieścić przewody, co już w przypadku zasilacza formatu SFX bywa kłopotliwe

Do tego dochodzi konieczność pomysłowego upchnięcia okablowania. Modularne zasilacze są tu pomocne, ale nawet wtedy przewody mogą okazać się i tak dość długie. Zasilacze SFX mają tu ogromny sens, bo i kabelki są krótsze i sam zasilacz dużo mniejszy. Może się zdarzyć tak, że komputer będzie trzeba na pewnym etapie jeszcze raz rozłożyć, by poprawić ułożenie przewodów.


W naszym przypadku chłodnica typu 280 mm​ okazała się na tyle szeroka, że konieczne było przeniesienie wentylatorów na odwrotną stronę. W konsekwencji ucierpiała atrakcyjność podświetlenia, które zamiast do wnętrza obudowy skierowane jest do góry​​​​​​

OK. Udało się nam złożyć mały komputer, tylko czy to wszystko się tam w środku nie upiecze?

Gdy już wszystko uda się nam ułożyć, połączyć i skręcić nachodzi nas dodatkowa refleksja. Czy aby przypadkiem nie zafundowaliśmy naszemu komputerowi tropikalnych warunków pracy? Bo w obudowie ATX miejsca na wygodną cyrkulację powietrza jest zwykle aż nadmiar. Jednak nie zawsze ilość przechodzi w jakość. W malutkiej obudowie mini-ITX, komponenty choć upchane blisko siebie mogą znajdować się w optymalnej dla dobrego przepływu powietrza pozycji i wbrew pozorom nawet w takim ścisku da się zapewnić niezłe warunki pracy, nawet jeśli komputer jest przeznaczony do wielkich rzeczy.


Wskazania aplikacji Corsair iCUE w trakcie niezbyt obciążającej pracy biurowej w wydajnym komputerze umieszczonym w ciasno zabudowanej obudowie Mini-ITX. Wraz ze wzrostem obciążenia, robi się dużo cieplej

W osiągnięciu sukcesu i ogromnej satysfakcji jaką jest złożenie małego i bardzo wydajnego komputera na platformie mini-ITX, wspomniany brak cierpliwości komputerowych budowniczych może być większą przeszkodą niż się to wydaje na pierwszy rzut oka.

Bo co tam, pomyślimy, raz na kilka lat można się poświęcić. A jednak chwile zwątpienia podczas składania niewielkich komputerów pojawiają się bardzo często. Gdy kabelek okazuje się odrobinę za krótki lub za długi, gdy trudno go odpowiednio wygiąć, gdy trudno podłączyć przewody do płyty głównej, pamięć okazuje się być zbyt blisko innych elementów, a dodatkowy dysk nie chce się zmieścić tam gdzie teoretycznie jego miejsce, itp. itd...

Lian Li Q58 widok bok z GPU
Ciasnoty wewnątrz obudowy Lian-Li Q58 nie da się uniknąć. Nie ukrywam, że można byłoby efektywniej rozmieścić wewnątrz przewody i elementy konstrukcyjne, ale przeszkodziła w tym... właśnie ograniczona cierpliwość budującego zestaw

I to moim zdaniem ten najbardziej zniechęcający do ich budowy i zakupu czynnik. Bo mimo innych rozmiarów płyty głównej, mniejszego zasilacza, to wciąż komputery, których składanie podlega prawie tym samym zasadom co budowanie zestawów z płytami głównymi ATX. A im mniejszy komputer tym trudniej komfortowo go składać.

Wzrost popularności formatu mini-ITX wymaga większych zmian niż tylko lepsze ceny i oferta

Dlatego większa oferta płyt głównych mini-ITX czy większa dostępność odpowiednich obudów nie zmieniłaby moim zdaniem dziś znacząco udziału niewielkich konstrukcji w ogóle składanych samodzielnie przez użytkowników komputerów. Pamiętajcie „niewielki komputer” to faktycznie bardzo mały komputer, taki w którym wolnego miejsca jest absolutne minimum, a nie tylko komputer, który ma obudowę kompatybilną wyłącznie z płytami głównymi mini-ITX.

Gdyby producenci komponentów postarali się o optymalizację rozkładu złącz na płytach mini-ITX we współpracy z konstruktorami obudów, mając na względzie niewielką dostępną przestrzeń, tak by zminimalizować to piekło jakim jest łączenie podzespołów, to być może takie miniaturowe komputery składane samodzielnie częściej gościłyby w naszych domach.

Jeśli pokonacie wszystkie przeszkody, miniaturowy system mini-ITX odwdzięczy się wam z nawiązką

Załóżmy, że koszty nie były przeszkodą, sprzęt udało się zmieścić w obudowie, a komputer ruszył za pierwszym razem po złożeniu. Wtedy możemy cieszyć się naprawdę bardzo komfortową pracą. Bo taki mały komputer łatwo ustawić w dowolnym miejscu, łatwo w razie czego uzyskać dostęp do złącz, a nawet wnętrza. Małe rozmiary sprawiają, że nie zaprząta naszej uwagi w inny sposób niż jako estetyczny element wyposażenia, nie trzeba stawiać go na podłodze, gdy biurko jest niewielkie.

Lian Li Q58 oświetlenie
Obudowa Lian-Li Q58 w przykładowym ciasnym miejscu na biurku. Wcale nie najlepszym od strony cyrkulacji powietrza. Dla porównania rozmiaru zeszyt o rozmiarze kartki A5. Obudowa ta ma podwójne skrzydła po każdej stronie. Jedno odchylane do góry, drugie do dołu. Domyślnie mamy komplet dwóch skrzydeł siatkowych i dwóch szklanych

A jakie jest wasze zdanie na temat formatu płyt głównych mini-ITX i przeznaczonych dlań obudów? Warta skórka wyprawki? Może macie taki komputer? Jak się go wam składało? Zdecydowalibyście się na mini-ITX jeszcze raz?

Zalety i wady formatu mini-ITX i malutkich obudów

Rozmiar, rozmiar i jeszcze raz mały rozmiar komputera. To największa zaleta formatu mini-ITX, która potrafi przeważyć liczne jego wady, które nie zawsze muszą być wadami. Decyzja należy do was. Płyta główna mini-ITX:

  • sprawdzi się w bardzo małych i atrakcyjnych wizualnie obudowach,
  • tym samym pozwala oszczędzić sporo przestrzeni w miejscu pracy,
  • pozwala zbudować bardzo wydajny komputer do gier jak i pracy,
  • przy umiejętnym rozplanowaniu zapewnia przyzwoite temperatury pracy.

Są też wady takiego rozwiązania, szczególnie, gdy chcemy złożyć wydajny komputer.

  • kłopotliwy dobór niektórych komponentów (problemy z kompatybilnością),
  • mniej slotów na karty rozszerzeń i pamięci RAM,
  • wymaga cierpliwości podczas składania,
  • odprowadzanie ciepła nie będzie tak dobre jak w dużych obudowach,
  • sumarycznie wyższe koszty budowy, choć nie jest to regułą.

Komentarze

36
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Silver
    12
    "Dlaczego platforma mini-ITX jest tak mało popularna" - bo cena najtańszej płyty ITX pod AMD to ponad 800 zł gdy zwykła ATX z 250 zł... Sam chętnie kupiłbym, żeby zrobić NASA, ale zwyczajnie się nie opłaca.
    • avatar
      MokryN
      4
      Ja mam teraz 5600x z 2060 rtx w obudowie matx od Pentium 3 która kupiłem 25 temu
      • avatar
        Abigail
        3
        Ostatnio budowałam swojego kompa B550-I, Ryzen 5600X, GF3060 i buda Cooler Master NR200P... po złożeniu jest super, ale ile męczarni było z doborem chłodzenia, mimo że pisze że buda wspiera AIO 240 za cholerę nie udało się zamontować żadnego. Chłodzenie pod kolor bequite Dark Pro 4 wystaje z budy, Dark Pro TF nie pasował do płyty głównej (mimo że na stronie pisze że jest kompatybilne) i skończyło się na TF2... Ale po tym wszystkim było warto :)
        • avatar
          piotr.potulski
          3
          Kasa i dostępność. Część obódów ITX nie ma sensu, bo są duże. Inne mają duże ograniczenia na wysokość chłodzenia, długość GPU itd. Chciałem ostatnio złożyć sobie własnego NAS'a. Znalazłem 1 sensowną obudowę, czyli mała, ale z miejscem na 5 dysków talerzowych. Koszt 1k za samo pudełko. Po parę stówek za chłodzenie i zasilacz i absurdalne ceny płyt ITX (również używanych). Wyszło, że lepiej kupić jakiegoś gotowego.
          • avatar
            Alfred
            3
            Obudowę można zrobić samemu - najpierw poskładać kompa, potem kupić aluminiowe kątowniki, przyciąć (zrobić ramę obudowy), potem zamontować jakąś blachę lub pleksę, wentylatory i po sprawie - koszt nie więcej niż 100zł.
            • avatar
              holdmybeerandwatch
              3
              Obudowa to ma za zadanie dobrze powietrze do chłodzenia rozprowadzać a nie świecić. Autorze, ty pc składasz czy choinkę na święta ubierasz. I tak z 80% procent ludzi później je wyłącza bo daje po oczach, albo świeci gdzieś pod biurkiem. Chłodniczka do AiO ma także za zadanie chłodzić, świecić może żarówka w żyrandolu.
              • avatar
                uraharu
                3
                z powodu braku miejsca w okolicy biurka, zmuszony byłem wybrać format ITX. W przypadku tego formatu trzeba być naprawdę cierpliwym w składaniu i dobieraniu części. Tutaj liczą się milimetry, gdzie często producenci nie podają pełnych i wiarygodnych danych jak np. Phanteks. Gdybym miał więcej miejsca nie wybrałbym płyt ITX, szczególnie z powodu ich cen, problemów z doborem części i chłodzeniem zestawu.
                • avatar
                  1
                  Pozwolę sobie odpowiedzieć na pytanie powtarzające się w artykule - dlaczego tak rzadko sięgamy po mini komputery. Otóż wynika to z absurdalnego wzrostu zapotrzebowania na energię podzespołów bazowych w ostatnich generacjach - energię która po wykonaniu pracy trzeba odprowadzić w formie ciepła, czasem nawet 500-700 W! Z tym maja problem nawet duże dobrze wentylowane obudowy, a w tych malutkich jedyne co może sprzęt uratować przez ciągłym throttlingiem (zbijaniem zegarów) to znacznie głośniejsza praca, nawet jeżeli wydamy kilka tysięcy na ręcznie wykonane chłodzenie cieczą.
                  Obecnie jeszcze dochodzi do tego rozmiar podzespołów jak nowe karty graficzne które powoli zaczynaja być większa od tych najmniejszych obudów mini-ITX - patrzę tu na ciebie RTX 4090…

                  PS.
                  Świetny artykuł Karolu :)
                  • avatar
                    bullseye
                    1
                    Od 4 lat jade na Kolink Satellite z Ryzenem [email protected], 64GB ram, Gigabyte RX6700XT, m.2 +2x HDD +2x SSD.
                    Nie zmienilbym tego zestawu za zadne skarby na jakies wielkie syfy zajmujace od groma miejsca.
                    Zaraz beda zwolennicy gadania ze wszystko sie grzeje, ano nie bardzo :D
                    Na cpu radiator to box, grafika tylko 2 wentyle - w stresie (nie, nie podczas gry) CPU max 65*, GPU do 70* dojedzie - wiec w normie.
                    Podczas grania CPU ma lewdwo 55* GPU 60*
                    • avatar
                      KMN123
                      1
                      Mini-ITX w małej obudowie, to:
                      1. mniejsze wentylatory więc większy hałas. Dodatkowo taki PC stoi na biurku blisko naszych uszu, więc negatywny efekt jest tym większy.
                      2. ograniczona moc zasilacza (SFX) i możliwości zainstalowania kart GPU (2-slotowych) - ogranicza to niestety potencjał obliczeniowy całego przedsięwzięcia.

                      Powyższe 2 powody zabijają jakąkolwiek dyskusję nt. budowy superwydajnego micro PC.

                      Jeżeli jednak chcesz koniecznie budować miniaturowe i super wydajne PC (a przy tym ciche), to buduj je w oparciu o custom LC z chłodnicą, rezerwuarem i pompą poza obudową.
                      • avatar
                        Yetii
                        1
                        Artykuł świetny MEGA brawa dla autora za wkład pracy.
                        Natomiast z mojej perspektywy, rzeczywiście wygląda to świetnie, ale mając ograniczony budżet wolałbym w miejsce tych ekstra kosztów przy maluchu włożyć ta kasę w lepsze podzespoły normalnego PC.
                        • avatar
                          vikingpl
                          0
                          Odkąd kupiłem ssupd nie narzekam. Można włożyć 2 dyski 3.5, krótką grafikę do tego. Wchodzi chłodzenie 280. Można się nawet uprzeć na zasilacz atx. Lian li q58 wydawała się atrakcyjna ale ma za dużo ustępstw. Albo włożysz to ale wtedy już nie wejdzie coś.
                          Niedługo będzie nowa wersja - ssupd meshroom d w którą można włożyć płytę atx przy dotychczasowych wymiarach. ;)
                          • avatar
                            Maciuny
                            0
                            Karty z chłodzeniem typu blower się fajnie sprawdzają, mówię o rakach i referencyjnych gtxach 10 generacji. Wyciągają ciepłe powietrze na zewnątrz. Do tego undervolt/overclock, mały tower na CPU i wentylatory ciągnące do zewnątrz, jedna wentylowana ściana pusta ( passive intake). Oczywiście bez szaleństwa z mocą procka. Da się złożyć 12400 albo R5 5600, tylko płyty drogie.
                            • avatar
                              MokryN
                              0
                              Tu wart dodać że obudowy itx w porównaniu z matx nie są aż tak bardzo mniejsze. Dlatego? Jak chcesz gpu do grania to i tak to zajmie 3 sloty. Na jedno wychodzi.
                              • avatar
                                vacotivus
                                0
                                Jak już, to rozsądniej celować w mATX, by nie przepłacić, choć wiadomo, że nie będzie to tak małe jak mITX.
                                • avatar
                                  Aquagen
                                  0
                                  mini-ITX są doskonałe do budowny NAS i/lub DAS (Direct Attached Storage), tym bardziej w obliczu madchodzącego złącza 80 Gbps USB 4 2.0, czy jak tam będzie się zwało.
                                  Może jakiś artykuł porównujący obudowy mini-ITX, ale tylko te predystynowane do montażu powiedzmy co najmniej 4-6 dysków 2.5" i najlepiej takie z "sankami" na dyski i złączami na dedykowanej płytce (backplane).
                                  • avatar
                                    Marti99
                                    0
                                    iTX to proszenie sie o klopoty. Chyba w wiekszosci przypadkow najlepiej kupic "masowy standard" - czyli normalny ATX - wtedy jest najtaniej, wszystkich elementow pod dostatkiem a lepiej kupic podzespoly o lepszych parametrach i tez jest szansa na ladny wyglad. Poza tym przestrzen w obudowie nie jest niewykorzystana - poprawia znaczaco chlodzenie. Poza tym jak ktos chce karte dzwiekowa wstawic to tez slot wolny potrzebuje. To teraz mozna pomyslec jak kiepskie chlodzenie maja laptopy przy swojej ograniczonej objetosci...
                                    • avatar
                                      Gadon
                                      0
                                      Yyyyeeee chyba prawie nikt nie chce mieć małej obudowy do PC? Ja zwykle staram się składać PC na ATX albo eATX daje to zawsze dużo możliwości później bo jak np. Kartę dźwiękową założyć do czegoś z jednym złączem PCIe? Albo jak do małej obudowy włożyć kilka dysków twardych 3.5"?