Telefony

BadaOS: Google Translator - tłumacz

przeczytasz w 1 min.

Czy poczujecie się bezradni w zakresie komunikacji werbalnej za granicą? A może chcieliście poderwać piękną cudzoziemkę w jakimś egzotycznym kraju, imponując jej zaradnością radząc sobie z barierą językową. W tych sytuacjach z pomocą pośpieszy Google Translate.

20 aplikacji do BadaOS:
»
Strona startowa
»freeTorch
»Google Translator
»Rock Nation
»Badapedia
»AccuWeather
»NapiPlayer
»Keep Fit
»BadaOSinfo
»NomZero
»MyTuner i Guitar Chords
»Collins Dictionary
»WaveCompressor
»EvMemo
» Asphalt 5
» WiFi Tracker
» bControl
» Slice-it!
» Infernus
» TouchRetouch
» WAMO Camera

Jedyne co jest potrzebne do prawidłowego funkcjonowania aplikacji jest połączenie z siecią Wi-Fi, bądź możliwość skorzystania z danych pakietowych. Dowolny tekst można przetłumaczyć na jeden z 51 dostępnych języków.

Translator pomoże w tłumaczeniu nie tylko pojedynczych wyrazów, ale i całych zdań. Jego niewątpliwą zaletą jest zdolność do radzenia sobie bez większych problemów z tłumaczeniem kontekstowym. W przypadku rózmów z cudzoziemcami, to właśnie tworzenie poprawnie brzmiących zdań jest największym problemem.

W programie zawarto wszystkie najczęściej używane na świecie języki oraz te rzadziej spotykane, jak na przykład afrykanerski (Afrikaans). Można bez problemu tłumaczyć również pliki tekstowe i wysyłać je za pomocą SMS lub e-mail. Niezastąpiony na wakacjach, przydatny w szkole. Pozycja obowiązkowa dla osób, które często korzystają z języka innego niż ojczysty.

 





Pobierz: Google Translator

Rozmiar pliku: 0,66 MB




Źródło: SamsungApps

Komentarze

7
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    0
    I tylko 0,66 MB? Potrzebuje to dostępu do neta?
    • avatar
      Konto usunięte
      0
      News z lekka naciągany. Każdy wie czym jest Google Translator.
      A tutaj mamy opis jego cudowności na pół strony i jedno, a wręcz pół zdania o tym, że ukazał się na BadaOS. O czym zapewne każdy użytkownik dowie się sam wchodząc do swojego "marketu", czy tam jakiegoś innego odpowiednika tej funkcji.