Ciekawostki

Czy Polsce grozi blackout?

przeczytasz w 4 min.

Czasowe odłączenie odbiorców od energii elektrycznej - zaplanowane lub nie - to właśnie blackout. Mówi się o nim już od miesięcy, jednak czy w Polsce może zabraknąć prądu?

Co to jest blackout?

Jak to w języku polskim bywa - lubimy zapożyczać wiele słów z języka angielskiego. Tak też jest w przypadku blackoutu, który przyjął się w nomenklaturze dużo lepiej, aniżeli rodzime zaciemnienie. W każdym razie - bez względu na to, jakie nazewnictwo uznamy za słuszne - w obu przypadkach znaczenie jest takie samo.

Blackout to nic innego jak awaria zasilania przez którą w mieszkaniach, domach, sklepach i wszelkich budynkach brakuje prądu. Może ona być długotrwała (czas awarii liczony w dobach) lub krótkotrwała, a więc taka występująca maksymalnie kilkanaście godzin.

Blackout jest całkiem realnym scenariuszem w Polsce

Jeden z sygnałów, który mógł świadczyć o możliwości wystąpienia blackoutu w Polsce było ograniczenie poboru prądu dla największych odbiorców w 2015 roku. Już wtedy drastycznie rosło zapotrzebowanie na moc, które osiągnęło swój rekordowy poziom w czerwcu 2019 roku (24,1 GW).

BlackoutPrzyczyną blackoutów mogą być też mechaniczne uszkodzenia sieci energetycznych, np. na skutek niesprzyjających warunków atmosferycznych

Kolejne niepokojące dla Polaków sygnały zaczęły się pojawiać pod koniec 2021 roku. Rządowe Centrum Bezpieczeństwa przygotowało w tym czasie poradnik, jak poradzić sobie w przypadku wystąpienia blackoutu. Było to przede wszystkim pokłosie pandemii koronawirusa, który zatrzymał mnóstwo ludzi w domach - którzy tym samym generowali olbrzymie zapotrzebowanie na prąd. Mniej więcej od tego czasu w wielu miejscach na mapie Polski zaczęły pojawiać się chwilowe awarie sieci energetycznej, które odcinały odbiorców od prądu na kilka godzin.

Blackouty pośrednio zależą od opadów deszczu. Niski poziom wód w rzekach sprawia, że chłodzenie elektrowni jest trudniejsze. Jeśli zatem w Polsce przez kilka tygodni w lecie zabraknie deszczu - blackout jest całkiem realnym scenariuszem.

Choć krytyczny punkt w kwestii awarii sieci energetycznej, który wywołałby długotrwałe zaciemnienie nie został osiągnięty, to kilka tygodni temu padł kolejny rekord chwilowego zapotrzebowania na moc. 28 czerwca 2022 roku wyniosło ono 24,2 GW, przez co znów zaczynamy się zastanawiać, czy blackout w Polsce może się w ogóle wydarzyć?

Czy w Polsce może się wydarzyć blackout?

Generalnie rzecz biorąc - Polska jest narażona na krótkotrwałe zaniki zasilania. Jest to jednak ryzyko, które dotyczy raczej pojedynczych i niewielkich obszarów (miast, gmin) aniżeli całych województw, czy nawet państwa jako takiego.

Polskie elektrownie są zabezpieczone na wypadek trudności w dostępie do paliwa, zatem ryzyko blackoutu wynikające z braku węgla jest minimalne. Eksperci informują jednak, że największym problemem jest stałe ocieplane klimatu. Choć na ten moment wzrosty temperatur nie są krytycznie wysokie, a opady wciąż występują systematycznie, to właśnie tego powinniśmy się obawiać.

Blackout w Polsce w teorii jest możliwy, ale nie powinniśmy obawiać się długotrwałych zaników prądu. Mogą to być raczej wyłączenia w małej skali, na niewielkiej powierzchni - trwające maksymalnie kilka godzin.

Jak więc warunki atmosferyczne wpływają na ryzyko wystąpienia blackoutu w Polsce? Przede wszystkim chodzi o opady deszczu - im jest ich mniej, tym niższy jest poziom wód w rzekach, która jest wykorzystywana do chłodzenia elektrowni. Jeśli w najbardziej upalnych miesiącach nie pojawią się opady deszczu (przez kilka tygodni ciągiem), to drastycznie spadnie wydajność elektrowni z uwagi na konieczność ich chłodzenia. W takiej sytuacji możemy spodziewać się czasowych wyłączeń prądu które posłużą jako odciążenie sieci energetycznej.

BlackoutŚwieczki zawsze warto mieć pod ręką. Choć nie dadzą tak silnego światła, jak latarka, to z pewnością przydadzą się na wypadek awarii zasilania

W Polsce stosuje się też zabezpieczenia, które pozwalają przewidywać zapotrzebowanie na prąd w ciągu następnych godzin. W związku z tym elektrownie mogą przygotować się na szczytowe zapotrzebowanie, aby uniknąć chwilowych przestojów w domach odbiorców. Poza tym, Polska posiada połączenie ze Szwecją, które w krytycznej sytuacji umożliwia przesył brakującej energii. Jeśli zatem na świecie nie wystąpi nagły, niespodziewany kryzys energetyczny - w Polsce nie powinien wydarzyć się blackout.

Z czego wynika tak duże zapotrzebowanie na prąd?

Wydawać by się mogło, że najwięcej energii zużywamy zimą i późną jesienią. W końcu to okres, kiedy konieczne jest ogrzewanie domów, coraz częściej zapalamy światło z uwagi na krótkie dni i generalnie - zimą spędzamy więcej czasu w domu, niż ma to miejsce w ciepłych miesiącach.

Zużycie i produkcja energii w PolsceMiesięczne zużycie i produkcja energii elektrycznej w Polsce w 2021 roku (Źródło: PSE)

Okazuje się jednak, że sieć energetyczna jest najbardziej nadwyrężona w okresie, kiedy na zewnątrz panują wysokie temperatury. Dlaczego? Ano głównie z uwagi na klimatyzację. Jest ona standardem w większości lokali handlowych i usługowych, ale też coraz częściej pojawia się w mieszkaniach. Nic zatem dziwnego, że tego typu urządzenia znacznie obciążają sieć - w końcu pobierają mnóstwo prądu podczas pracy, a z uwagi na coraz cieplejsze dni - klimatyzacja często pracuje znaczną część doby.

Nie zapominajmy też, że względem ubiegłych lat - wiele osób przeniosło swoją pracę do domu na tzw. home office. Jeśli do tego dodamy efekt szalejącej inflacji, która wielu Polakom pokrzyżowała plany wakacyjne - okazuje się, że elektrownie w okresie letnim są eksploatowane w znacznym stopniu.

A jeśli blackout w Polsce wystąpi, to co zrobić? Jak sobie z tym poradzić

Przede wszystkim - to zależy od czasu trwania awarii. W przypadku maksymalnie kilkunastogodzinnej awarii jesteśmy sobie w stanie poradzić obecnością kilku naładowanych powerbanków. Pozwolą utrzymać smartfony przy życiu, a więc jednocześnie zapewnić komunikację.

Większe urządzenia AGD, które wymagają stałego podłączenia do sieci (np. lodówka) powinny wytrzymać kilka godzin bez prądu. Jeśli jednak blackout się przedłuży, warto mieć pod ręką stację energii (ostatnio testowaliśmy jedną z nich - Poweroak EB70 z panelami solarnymi), która podtrzyma pracę najważniejszych urządzeń w domu.

Niemniej, najrozsądniejszym rozwiązaniem jest posiadanie przynajmniej jednego dużego naładowanego do pełna powerbanka, który w najmniej oczekiwanym momencie może okazać się zbawieniem. Warto posiadać choć jeden taki do najmniejszych urządzeń, a jeśli fundusz na to pozwoli - zabezpieczyć się w przenośną stację energii tudzież zapasowy UPS.

Komentarze

15
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    KENJI512
    24
    Polsce grozi PiSinflacja, socjalizm i komunizm.
    • avatar
      Abigail
      8
      Blackouty będą ale nie koniecznie z powodu niewydolności elektrowni, a przez stare instalacje przesyłowe które nie są modernizowane. A zapotrzebowanie na energię ciągle rośnie.
      • avatar
        BariGT
        7
        Program "miska ryżu" został zaktualizowany. Bedzie sam ryż, miska we własnym zakresie
        • avatar
          pawluto
          6
          Przy tym rządzie (i poprzednim też) należy się spodziewać wszystkiego !
          Rządzą nami nieudacznicy od 7 lat i warto to zapamiętać i pogonić tych nierobów z daleka od sejmu.
          Jest niemal pewne że będą problemy tej zimy z prądem i ogrzewaniem...
          • avatar
            Rhavir
            4
            NIE świeczki - ALE - CIŚNIENIOWA LAMPA NAFTOWA. Taka lampa potrafi na 1 litrze nafty świecić przez 8 godzin z mocą 400 - 500 Watów. Co ciekawe w takim Afganistanie używało je wojsko, powód prosty, 1 litr nafty pozwalał świecić jaśniej i dłużej niż baterie/akumulatory. Na dodatek taką lampę można zasilić benzyną, dieslem czy paliwem lotniczym. Są lampy wojskowe, które mają wymienne elementy i można na nich grzać np. wodę czy jedzenie.
            Taka lampa to idealny sprzęt na "blackout" - a nie świeczki, świeczkami to się romantyczny nastrój robi :)
            • avatar
              zeniu
              3
              Dlatego zawsze gram z vsync. Raz że nie ma tearingu, a dwa że znacznie zmniejsza się pobór prądu.
              • avatar
                Warmonger
                3
                Obawiam się blackoutu i nie mam niestety planu awaryjnego ¯\_(ツ)_/¯
                • avatar
                  slawp1224
                  -5
                  Ja już kupiłem sobie agregat prądotwórczy a mam puszczony kabel z mieszkania do garażu i wtedy zrobie tak że w garażu włączę agregat i podłącze do tego kabla i wtedy z tego kabla będe mieć prąd w mieszkaniu a ponieważ mam garaż z 50 m od mieszkania to nawet nie będę tego słyszał jak agregat chodzi bo jest trochę głośny.A taki agregat to jest dosyć tani bo ile to kosztuje 1000 zł około.leje sie paliwo i sie włącza i ma sie prąd.
                  • avatar
                    jarkko
                    0
                    Wszystko zaczelo sie kilka lat temu od boomu na kopanie kryptowalut. Do tego momentu nie bylo ani przeciazenia systemu energetycznego ani globalnego niedoboru polprzewodnikow ani galopujacych cen ropy/gazu/pradu.
                    • avatar
                      Sigall
                      0
                      Czy przypadkiem w razie blackout-u nie przestaną też działać anteny sieci komórkowej wiec jak mamy utrzymać komunikację? Po za tym kilka powerbanków na kilkunastogodzinną awarię to chyba trochę za dużo.
                      • avatar
                        Gnom_Z_Piany2
                        0
                        Faktem jest, że w PL mamy totalnie zaniedbaną sieć przesyłową, przez totalną władzę. Niby z emisji CO2 ogromna kasa wpada do budżetu (to nie wychodzi poza PL), jednak co najmniej połowa tej kasy musi iść właśnie w energię odnawialną. Modernizacja linii przesyłowych też się na to załapuje, o ile umożliwia podłączenie większej ilości paneli fotowoltanicznych. Niestety tutaj jest coraz gorzej, coraz mniej opłacalnie. Przecież właśnie tym prądem w lecie można zasilić klimy.

                        fakt faktem, że w większości miejsc gdzie są klimy systemowe (czyli te duże), to z chłodzeniem się po prostu grubo przesadza. Po co wielka hala jest schładzana aż do 16stopni, skoro temperatura komfortowa to 22-24 stopnie? wchodzi człowiek do takiej galerii, i marznie. wychodzi na zewnątrz i jest ściana żaru. to jest chore, i tak się właśnie marnuje prąd.