To się dopiero nazywa skok wydajności! Testujemy Hyperbook NH5 z RTX 3060
To się dopiero nazywa skok wydajności! Testujemy Hyperbook NH5 z RTX 3060
Odświeżony laptop Hyperbook NH5 z mobilnym RTX 3060 wkracza na rynek, oferując w bardzo przystępnej cenie około 5 tysięcy złotych wydajność bliską najszybszym laptopom poprzedniej generacji. Sprawdzimy, czy faktycznie jest tak dobrze, jak się zapowiada!
Z całej rodziny laptopów Hyperbook to właśnie model NH5 najczęściej bierzemy na warsztat – głównie dlatego, że zwykle oferuje świetny stosunek ceny do jakości, tak jak to miało miejsce w przypadku bezpośredniego poprzednika dzisiejszego bohatera (NH5 z RTX 2060), albo w równie ciekawej odmianie Hyperbook NH5 z desktopowym procesorem Ryzen 5 3600. Nie inaczej jest tym razem – skok wydajności, jaki obiecuje Nvidia przy okazji przejścia na karty graficzne z serii RTX 3000, jest co najmniej intrygujący, a jeżeli do tego dołożymy świetne ceny, jakie oferuje Hyperbook, to wychodzi mieszanka iście wybuchowa!
O czym przeczytamy w recenzji Hyperbook NH5 z RTX 3060?
NH5 wyszczuplał, ale to nadal prosta konstrukcja bez udziwnień
Z zewnątrz zaskakująco wiele się zmieniło względem choćby wyżej podlinkowanego NH5 z Ryzenem na pokładzie. Laptop stracił na wadze pół kilograma (czyli jakieś 20%), a po zamknięciu jest chudszy o 5 mm.
180-watowy zasilacz ma przyzwoicie długi kabel – prawie dwa metry po stronie DC.
Pokrywa laptopa została wykonana z aluminium i wykończona matowym lakierem. Jeżeli jednak preferujecie plastik na pokrywie, to Hyperbook i o Was pomyślał i umieścił dwie ozdobne plastikowe wstawki blisko zawiasów. W zasadzie to pokrywa jest jedynym elementem, który nie uległ zmianie względem starszych modeli.
Logo producenta zostało naniesione na pokrywę analogicznie do reszty lakieru. Całość niestety ma pewną tendencję do palcowania.
Cały dół został natomiast przeprojektowany i trzeba przyznać, że bardzo dobrze to laptopowi zrobiło. Nie tylko wygląda teraz lżej, ale również mniej… przemysłowo? Poprzednie wcielenia NH5 miały w sobie pewną toporność, którą w tegorocznej odsłonie udało się zgubić.
Widać, że Hyperbook wysłuchał naszych uwag i przeniósł złącze RJ45 do tyłu – szkoda tylko, że mini DisplayPort przez to zniknął…
Od spodu również widać niemałe zmiany, również w kwestii atrakcyjności wyglądu. Największa zmiana to przeniesienie baterii spod okolic prawego nadgarstka do obszaru blisko lewego zawiasu matrycy. Niepozorna zmiana, ale w rezultacie nie będziemy odczuwać dyskomfortu (w czasie pisania na laptopie), wywołanego nagrzewającą się podczas ładowania baterią.
Trochę szkoda, że w procesie odchudzania zrezygnowano z łatwego dostępu do podzespołów przez klapkę serwisową – tym razem trzeba cały spód zdemontować.
W portach zmian brak – no prawie
Pod względem złączy nic się nie zmieniło, a szkoda, bo liczyliśmy na wsparcie dla HDMI 2.1 oraz 2,5 GbE na złączu RJ45. Realnie jedyna zmiana to rozmiar gniazda czytnika kart SD – wcześniej był to slot na microSD, a teraz można umieścić pełne SD.
To tutaj powędrował mini DP! Niestety, nadal w standardzie 1.2, zatem 4K@60 Hz…
Ogólnie do dyspozycji mamy następujące porty:
1x USB 2.0 typu A
1x USB 3.1 gen. 1 typu A
1x USB 3.1 gen. 2 typu A
1x USB 3.2 gen. 2 typu C z DisplayPort 1.4
1x HDMI 2.0
1x mini DisplayPort 1.2
1x RJ45 GbE
1x wejście na mikrofon (miniJack 3,5 mm)
1x wyjście słuchawkowe (miniJack 3,5 mm)
1x czytnik kartSD
Lista dosyć pokaźna, choć głównie przez rozbicie portów USB – każdy w innym standardzie. Maksymalnie możemy podpiąć 3 dodatkowe monitory jednocześnie, choć używać można sumarycznie też tylko 3 (włącznie z wbudowaną matrycą). Mini DP jest połączony z układem zintegrowanym Intela.
Z tej strony pojawił się dodatkowo otwór wentylacyjny, ale po staremu znajdziemy właśnie z tej strony mocowanie blokady Kensington Lock.
Przestrzeń robocza wyładniała
Powierzchnia pulpitu wykonana została z plastiku, ale ten imituje szczotkowane aluminium i, po prawdzie, to sztywnością wcale mu nie ustępuje – laptop jedynie na środku pomiędzy zawiasami da się lekko wgiąć. Klawiatura pozostała bez zmian – to łatwy do wymiany moduł znany z wielu podobnych laptopów.
Klawiatura z jednej strony wygodna, bo posiada blok numeryczny, ale z drugiej strony jest skompresowana względem standardowej z PC – 26 mm węższa pomiędzy skrajem Capslock a Enter – to wyraźnie czuć podczas pisania.
Nadal nie można wrócić do białego podświetlenia, więc postępujcie z rozwagą!
Touchpad wrócił na swoje miejsce na środku obudowy i już nie będziemy trzymać na nim ręki podczas pisania :) W przeciwieństwie do klawiatury, tutaj nie mamy nic do zarzucenia – przyjemnie się go używa. Stety lub niestety gdzieś w tym procesie przenoszenia zagubiono czytnik linii papilarnych.
Tacka jest całkowicie sztywna, a przejście między przyciskami wyraźnie wyczuwalne pod palcem – do pełni szczęścia zabrakło 2 cm szerokości po prawej stronie :)
3x USB typu A (2.0 + 3.1 gen. 1 + 3.1 gen. 2); 1x USB-C gen. 2 (z DisplayPort 1.4); 1x RJ45; 2x miniJack 3,5 mm (osobno słuchawki i mikrofon); HDMI 2.0; mini DisplayPort 1.2; czytnik kart SD
Testy użytkowe rozpoczniemy od bardzo dużej zmiany na plus, która dokonała się w tym modelu. Co prawda nie byliśmy całkowicie zaskoczeni, bo już test Hyperbook SL704 w grudniu zaprezentował nam nowe matryce, stosowane przez Hyperbooka, ale nie spodziewaliśmy się, że ujrzymy je również w niższej serii, jaką jest przecież NH.
Pomiar parametrów matrycy
Pomiar\Profil Jasność
Default 100%
Jasność maksymalna:
313 cd/m2
Luminacja czerni:
0,234 cd/m2
Kontrast:
1337:1
Gamma:
2.10
Punkt bieli:
8438 K
sRGB ΔE*00 (średnia/maks.):
1.86 / 6.10
DCI-P3 ΔE*00 (średnia/maks.):
2.23 / 5.80
Panel IPS z jasnością ponad 300 nit, kontrastem 1300:1 i pokryciem prawie całego sRGB to ogromny skok jakościowy względem poprzednio stosowanych matryc. Jeżeli do tego dołożymy bardzo dobrą kalibrację fabryczną, to brzmi to już bardzo zachęcająco. Jedynie temperatura bieli mogłaby być fabrycznie nieco cieplejsza.
Blisko 100% sRGB to wszystko, co do przyjemnego grania niezbędne :)
Panel oczywiście można dodatkowo skalibrować, dzięki czemu okaże się, że spełnia idealnie normy ISO. Szersze gamuty barw są już nieco zbyt wymagające, więc do obróbki fotografii będziemy potrzebować dodatkowo monitora.
Pomiary podświetlenia
Matryca jest matowa, więc maksymalne 300+ nit to dobry wynik, nawet do pracy przy dużym natężeniu oświetlenia. Z kolei redukcja podświetlenia w systemie do 0% pozwala na komfortową pracę przy 16 nit jasności i to bez straty na kontraście!
Poprawiła się również równomierność podświetlenia matrycy. Oba pomiary mieszczą się w zalecanej tolerancji dla norm ISO.
Pod względem uniformacji czerni, to w sumie jedna z lepszych matryc, jakie widzieliśmy.
Poświata znana jako IPS Glow nie jest dokuczliwa, a w naszym (sklepowym) egzemplarzu udało się również uniknąć wyciekania podświetlenia spod obramowania.
Obraz nie tylko ładny, ale również szybki
Panele 144 Hz nie są dzisiaj już niczym nadzwyczajnym (a wręcz są standardem w laptopach dla graczy), ale sama ta wartość o niczym nie świadczy – widzieliśmy już sporo paneli 144 Hz, które realnie ledwo ze 120 Hz radziły sobie bez smużenia. Tymczasem matryca, którą Hyperbook montuje do nowych NH5, zdecydowanie zalicza się do tych faktycznie szybkich.
Prędkość matrycy odpowiada typowym monitorom dla graczy - z odświeżaniem 144 Hz, z przedziału 700-900 zł (oczywiście za 24").
Pomiary wykazały średnio 6,6 ms czasu reakcji pikseli MPRT (więc sporo mniej niż większość gamingowych monitorów na panelach VA), co dla 144 Hz oznacza brak smużenia. Matryca nie generuje również powidoków, więc obraz jest przyzwoicie ostry i to niezależnie od jasności sceny.
Jak wypada reszta wbudowanych peryferiów?
Nad matrycą, w ramce, ukryto oczko kamery 1 MPx oraz dwa mikrofony. Kamera nie posiada fizycznej przesłony, ale to raczej norma w tym segmencie cenowym. Jest za to sygnalizacja pracy (zasilania) kamerki, więc odnotujemy, kiedy nasz agent FBI do nas zagląda.
Nie są to najcieńsze ramki, jakie ostatnimi czasy widzieliśmy, ale już wyglądają całkiem współcześnie.
Głośniki są. Umieszczono je przy przednich narożnikach i skierowano ku podłożu. Dźwięk jest dosyć płaski, choć należy oddać, że oferują nieco więcej niskiego pasma, niż zwykle się spotyka w takich konstrukcjach. Niemniej należy je traktować raczej jak typowe głośniki w laptopie – do awaryjnego użycia.
Ten komputer ma wbudowany UPS!
W kwestii baterii sprawa ma się tak, że nie jest to sprzęt do pracy, czy tym bardziej grania, bez dostępu do zasilania. Pojemność fabrycznego modułu to 49 Wh, co przy takich podzespołach nie ma prawa długo wytrzymać. Ale z drugiej strony baterię można łatwo wymienić, więc nic nie stoi na przeszkodzie, aby nosić ze sobą kilka sztuk :)
Pomiar czasu pracy na baterii nowego Hyperbooka NH5 z RTX 3060
PCMark 10 - Modern Office tryb lepsza bateria aktywne Wi-Fi jasność 50%
2:09 h
PCMark 10 - Video tryb lepsza bateria offline jasność 50% głośność 50%
2:17 h
PCMark 10 - Idle tryb oszczędzania baterii offline jasność 0%
3:00 h
40 minut grania na nowej baterii oznacza, że na mecz rankingowy w LoLa może zabraknąć prądu, a bardziej zużyta bateria zaoferuje te standardowe dla UPS 15 minut na dotarcie do punktu zapisu gry i wyłączenie laptopa. Możemy za to liczyć na 2 odcinki typowego serialu na Netflixie :)
Technologia FlexiCharger wspierająca żywotność baterii – to strategiczne zakomunikowanie, że laptop ładuje się dłużej, niż działa na danej baterii…
Te niespecjalnie długie czasy pracy na baterii można by wybaczyć, gdyby laptop był w stanie szybko się ładować, ale niestety tego nie robi. Po godzinie ładowania laptopa (uruchomionego, ale w stanie bezczynności) przybyło nam ledwie 33% pojemności baterii.
Pomiar poboru energii w czasie pracy (jasność 50%)
Spoczynek
48 W
Obciążenie renderem CPU
125 W (178 W peak)
Obciążenie grą
188W (204W peak)
Nowe podzespoły okazały się być dosyć oszczędne jak na moc, którą oferują (o tym już za chwilę). Co ciekawe, zasilacz 180 W zdaje się być wyjątkowo „szyty na miarę” i miejscami pracuje pod ponad 90-procentowym obciążeniem (zakładając 80% sprawność energetycznej zasilacza). Odważnie :)
Chłodzenie też przebudowano i jest znacznie lepsze
Kolejna ogromna zmiana na plus, po matrycy, to system chłodzenia. Spodziewaliśmy się, że będzie to największy problem w przypadku tak wymagających podzespołów, ale najwyraźniej inżynierom odpowiedzialnym za ten model też nie dawało to spać, bo ewidentnie stanęli na wysokości zadania!
Chłodzenie na pierwszy rzut oka nie wydaje się być super masywne, ale po bliższej obserwacji widać, że użyto tu całkiem sporo miedzi (zamiast częściej w tym segmencie spotykanego aluminium). Biorąc pod uwagę, że i karta, i procesor mogą w szczycie pobrać 115 W, to nie dziwi, że układ chłodzenia z obu stron wygląda dosyć podobnie.
Pomiar temperatur obudowy w spoczynku
Średnie temperatury obudowy w spoczynku.
Gdy laptopa mocno nie obciążamy i aktywujemy tryb cichy, to staje się praktycznie bezgłośny, a mimo tego jest nadal komfortowy w użytkowaniu nawet na gołych udach (wiadomo – home office ma swoje uroki ;)). Podczas gdy obciążymy tylko zastosowany tu 8-rdzeniowy procesor Intela (np. renderując grafikę), to nadal pozostanie akceptowalnie chłodny w dotyku, ale zrobi się już nieco głośniej.
Pomiar temperatur obudowy podczas renderowania z użyciem CPU
Średnie temperatury obudowy przy obciążeniu w 100% samego CPU. Na pomarańczowo szczytowe odczyty.
Tu należy zaznaczyć, że wentylatory w tym laptopie są jakieś magiczne – kręcą się bardzo szybko (nawet ponad 4000 rpm), ale dźwięk, jaki generują, przypomina raczej odgłos klimatyzatora z ogromnym śmigłem niż wyciem suszarki, z jaką zwykle takie laptopy są kojarzone. Sytuacja ta się utrzymuje, nawet jeżeli odpalimy grę i rozkręca się również drugi wentylator (od karty graficznej).
Pomiar temperatur obudowy podczas gry
Średnie temperatury obudowy w trakcie gry (pełne obciążenie). Na pomarańczowo szczytowe odczyty.
Oczywiście fizyki się nie oszuka i te blisko 200 W musi jakoś laptopa opuścić, a że obudowa się mocno nie nagrzewa, to znaczy, że ciepło wydostaje się przez wydmuchiwane powietrze otworami umieszczonymi po bokach. Obecnie to całkiem przyjemne - mieć tak podgrzewaną rękę z myszką, ale w ciepłe letnie wieczory może się to nieco mniej sprawdzać.
Co bardziej ogranicza nowego RTX? Zasilanie czy temperatura?
Ten punkt kiedyś zwykł się nazywać pomiarem thermal throttlingu, czyli automatycznego obniżania zegarów podzespołów na skutek ich przegrzewania się. Jednak od jakiegoś czasu producenci sprzętu znaleźli na to lepszy sposób – narzucają takie limity zasilania, że sprzęt nie ma jak się przegrzać :) Tak samo jest i w tym przypadku, choć warto zaznaczyć, że limity te i tak są dosyć luźne, jak na laptopa.
Chłodzenie ma w sumie jeszcze zapas (przy takim obciążeniu nie chodzi na maksymalnych obrotach), ale w sumie, czy warto (dla tych 200-300 MHz więcej) dodatkowo wysilać sprzęt?
Podczas pełnego obciążenia wszystkich wątków, CPU utrzymuje 3,1 GHz na wszystkich rdzeniach, co jest dosyć dobrym wynikiem. Limit zasilania szybko pikuje z 115 W na stabilne 55 W, a chłodzenie utrzymuje zdrową dla procesora temperaturę 75°C. Trochę może szkoda, że nie zdecydowano się na udostępnienie trybu z limitem 75 W, w którym przy temperaturze bliższej maksymalnej mielibyśmy bliżej 4 GHz na wszystkich rdzeniach.
W okolicy 97. punktu pomiarowego widać, iż laptop uznał, że w Cyberpunku potrzeba więcej energii dla karty - przyciął zasilanie CPU, aby nieco bardziej rozpędzić GPU.
W grach sytuacja jest bardzo różna. Test przeprowadziliśmy w Cyberpunku - grze równie gorąco przyjętej przez graczy, co i sprzęt komputerowy. Tutaj zarówno karta z aktywnym RT daje z siebie wszystko, jak i procesor stara się utrzymać wysokie taktowanie przy tej samej dostępnej mocy. W takim przypadku karta nie wykracza poza założony kaganiec 80 W. Są jednak gry, w których CPU się znacznie bardziej nudzi i pobór mocy przez kartę potrafi podskoczyć nawet do 115 W, a taktowanie zbliżyć się do stabilnych 1800 MHz. Cały czas oczywiście utrzymując akceptowalne 85° (i tu już zdecydowanie nie ma miejsca na dostarczenie więcej mocy kosztem temperatur). Zobaczcie to zresztą sami w krótkiej kompilacji z testowanych gier:
DLA CIEBIE
Cyfrowy Polak - Wykluczenie cyfrowe
Czy to znaczy, że NH5 z RTX 3060 można podkręcać?
Wydajne chłodzenie oraz dosyć luźne limity zasilania zachęcają do podkręcania, którego oczywiście w przypadku laptopów nie polecamy. Wyniki, jakie uzyskaliśmy, jasno pokazują, że czasami jednak warto taką opcję rozważyć - potrzeba tylko odpowiedniego laptopa :)
Po lewej wynik na domyślnych ustawieniach, a po prawej po podkręceniu karty oraz zwiększeniu limitu zasilania dla procesora.
W przypadku karty graficznej udało się stabilnie uzyskać +150 MHz na GPU i 200 MHz na pamięciach. Dodatkowo zwiększyliśmy o 10 W limit mocy dla CPU. Dalsze podnoszenie taktowania karty na tyle zwiększało aktywność korekty błędów, że wydajność zaczęła spadać, a podnoszenie limitu CPU zaczęło negatywnie odbijać się na wydajności karty. Przydałby się jeszcze undervolting, ale ten nie chciał zadziałać znanymi nam sposobami. Jakby nie patrzeć, to +4% wydajności zupełnie za darmo :)
To jak z tą wydajnością? Na co stać duet i7-10870H i RTX 3060 w grach?
Testy wydajności rozpoczniemy od tych w grach (co w zasadzie już zrobiliśmy bo w filmie powyżej podajemy wyniki...) oraz tradycyjnie od pakietu 3DMark, aby określić jak nowy Hyperbook NH5 z RTX 3060 prezentuje się na tle konkurencji. Wszystki kolejne testy wykonaliśmy na domyślnych ustawieniach laptopa, w trybie "Performance".
Okazuje się, że w laptopach różnica między RTX 3060 a 3080 może wcale nie być aż tak duża jak w PC (gdzie sięga 30%). Dużo tu jednak zależy od zastosowanego procesora oraz limitów – przykładowo niedawno testowany Gigabyte (laptop studyjny), z limitem 95 W nałożonym na kartę, wypada tylko 15% szybciej, podczas gdy wspierany przez znacznie szybszy procesor Ryzen 9 5900X model RTX 3080 w gamingowym Asusie odskakuje już o ponad 30% (i przy okazji ceną o 300%).
Hyperbook SL704 (2020) Core i7-10875H RTX 2070 Super 9299 zł
3DMark Night Raid:
49 464
36 560
52 264
49 419
3DMark Port Royal:
4828
3399
6060
5365
3DMark Fire Strike:
18 418
14 777
21 490
19 672
Zestawiając nowego NH5 z poprzednikiem, na tym drugim nie zostaje suchej nitki… Co ciekawe, depczemy też po piętach najwyższemu modelowi SL704 z bardzo szybkim 2070 Super i mocniejszym procesorem!
Pomiar wydajności w grach [FPS] - najwyższe ustawienia, 1080p, TAA lub DLSS "Jakość"
Legenda
FHD średni FPS FHD 1% Low FPS
Assassin's Creed: Valhalla
64 44
Borderlands 3
95 59
Control (RT + DLSS)
68 44
Cyberpunk 2077 (RT + DLSS)
41 28
Doom Eternal
107 61
Horizon Zero: Dawn
81 64
Shadow of the Tomb Raider (RT + TAA )
63 49
Watch Dogs: Legion (RT + DLSS)
47 31
Wolfenstein Youngblood (RT + DLSS)
136 74
Trudno było oczekiwać innych rezultatów w samych grach po zapoznaniu się z testami syntetycznymi, jednak potwierdzamy – na nowym NH5 z RTX 3060 za około 5500 zł można odpalić absolutnie każdą grę na ultra i cieszyć się bardzo płynną rozgrywką. Jedynie Cyberpunk i Wach Dogs Legion polecamy ustawić na Ultra + średni RT, aby zbliżyć się do średnich 60 FPS, a gry te wówczas nadal będą wyglądać bardzo dobrze :)
W grach e-sportowych, nawet w najwyższych ustawieniach, ograniczy nas odświeżanie 144 Hz w matrycy, jeżeli nie chcemy grać z efektem rozrywania obrazu
Zaskakujące jest to, że taką wydajność, czyli gdzieś pomiędzy desktopowym RTX 2060 Super a RTX 2070 Super, można kupić w cenie niższej, niż obecnie kosztowałoby nas złożenie równie wydajnego PC z monitorem 144 Hz! Oczywiście spora w tym wina kryptowalut, które w ostatnich miesiącach podwoiły ceny kart graficznych, ale i tak nie zmienia to faktu, że obecnie taki laptop jest wyjątkowo opłacalnym wyborem dla gracza. Opłacalność tę zwiększa dodatkowo dostępność, która nie powinna być przesadnie problematyczna.
Hyperbooki to nie tylko granie
Marka Hyperbook cieszy się sporą popularnością na rynku profesjonalistów ze względu na dobry stosunek ceny do jakości oraz stonowany, mało gamingowy wygląd. Nie moglibyśmy Was zatem zostawić bez testów w zastosowania innych niż gry. Zaczniemy tradycyjnie od PC Mark 10 w wersji rozszerzonej.
Nie codziennie widzi się laptopa ze średniej półki cenowej w tak doborowym towarzystwie :) Punktacja dla testu podstawowego to 6183 pkt, a dodajmy, że wyniki mógłyby być wyższe, gdybyśmy mogli wyłączyć funkcję Optimus, aby również na pulpicie używać karty dedykowanej. Dalsze testy potwierdzają, że nowy NH5 to świetny wybór również dla grafika czy architekta.
Wydajność Hyperbook NH5 z RTX 3060 w programach profesjonalnych
Hyperbook SL704 Core i7-10875H RTX 2070 Super 9299 zł
Razer Blade Pro 17 Core i7-10875H RTX 2080 Super Max-Q 13 999 zł
Cinebench R20 Single Core:
478
509
501
485
Cinebench R20 Multi Core:
4089
4084
4043
3479
Blender (CPU) BMW [minuty]:
4:21.39
3:55.24
4:28.28
4:32.22
Blender (GPU) BMW [minuty]:
6:38.08
6:38.12
6:59.16
6:44.35
Blender (CPU) Barcelona [minuty] :
14:57.17
13:31.82
15:19.15
14:58.76
GeekBench 5.2.4 Single Core:
1237
1355
1307
1291
GeekBench 5.2.4 Multi Core:
8075
8207
7997
7625
GeekBench 5.2.4 CUDA:
102 057
129 500
109 426
115 624
GeekBench 5.2.4 OpenCL:
93 032
117 971
97 972
97 626
GeekBench 5.2.4 Vulkan:
77 392
78 323
76 617
65 398
OctaneBench 2020:
298,99
358,77
201,01
232,71
Next V-Ray 4 CPU [ksamples]:
12 378
12 503
12 462
10598
Next V-Ray 4 GPU [mpaths]:
367
414
256
222
Next V-Ray 4 GPU+CPU [mpaths]:
424
431
322
283
Konwersja Video H.264 [minuty]:
2:18
2:16
2:24
2:19
Konwersja Video H.265 [minuty]:
7:44
7:01
8:00
7:18
7-Zip [MIPS]
66 118
66 156
60 014
54 845
SPECviewperf 2020 FHD 3DSMax 07:
87.43
101.22
95.73
92.14
SPECviewperf 2020 FHD Catia 06:
49.00
61.98
58.49
59.4
SPECviewperf 2020 FHD Creo 03:
77.91
90,58
90.1
86.64
SPECviewperf 2020 FHD Energy 03:
20.52
23.67
23.54
20.35
SPECviewperf 2020 FHD Maya 06:
248.08
356.47
314.09
314.92
SPECviewperf 2020 FHD Medical 03:
26.07
31.41
28.95
31.02
SPECviewperf 2020 FHD SNX 04:
15.70
22.07
22.06
22.66
SPECviewperf 2020 FHD Solidworks 05:
158.32
233.26
227.59
217.31
Pod względem renderowania wszystkie laptopy z RTX poprzedniej generacji nie mają czego szukać przy serii 3000. Hyperbook NH5 bardzo dobrze wypada też w testach wymagających niedługotrwałego obciążenia CPU, gdzie dużo wyższy limit pozwala wyprzedzić konkurencję. Jedynie w programach z pakietu testów SPECviewPerf 2020 widać, że łapie lekką zadyszkę względem znacznie droższych przeciwników (głównie przez Nvidia Optimusa). Ogólnie wyniki są bardzo dobre, a miejscami zaskakujące.
Jak na Hyperbooka przystało dyski można sobie wybrać przed zakupem
Lista dostępnych modeli dysków podczas konfiguracji jest całkiem spora (z oferty Samsunga i WD). Miejsca mamy na dwa dyski M.2 i jeden 2,5”, więc limitem jest sumarycznie 12 TB pojemności dysków SSD (za symboliczną dopłatą 7700 zł względem bazowego modelu… ). Dysk, jaki zastosowano w omawianym modelu laptopa, testowaliśmy dosyć dokładnie na jego premierę (w połowe mniejszym wariancie), więc zainteresowanych odsyłamy do recenzji Samsung SSD 970 EVO 500 GB. Dość powiedzieć, że to solidny wybór, warty dopłaty 140 zł przy zakupie laptopa, względem 860 EVO 250 GB :)
Test PCMark Storage całkiem wysoko plasuje ten sprawdzony i polecany nośnik od Samsunga.
Czy odświeżony Hyperbook NH5 z RTX 3060 jest laptopem godnym polecenia?
Sytuacja obecnie dynamicznie się zmienia wraz z pojawianiem się na rynku kolejnych laptopów z nowymi RTXami. Z pewnością model NH5 wyróżnia się tym, że jest jednym z pierwszych dostępnych z tym układem. Trochę szkoda, że Hyperbook nie postawił na procesor od AMD – powinno wyjść taniej, a z pewnością odczuwalnie szybciej – możliwe jednak, że już mają w zanadrzu taka konfigurację, może nawet z desktopowym Ryzenem 5 5600X – to by było coś pięknego :)
Zgrabne to takie.
Wracając jednak do testowanego dziś NH5 z Intel Core i7-10870H oraz mobilnym RTX 3060 - nie można przejść obojętnie obok udoskonaleń, jakie producent w tym modelu wprowadził. Lżejsza i smuklejsza konstrukcja, dużo lepsza matryca i bardzo kulturalny system chłodzenia – lista tych pozytywnych zmian jest bardzo długa.
Hyperbook NH5 z RTX 3060 to świetna propozycja nie tylko dla graczy, ale również do pracy!
To już zupełnie inny laptop niż NH5 sprzed 2 lat. A udało się to osiągnąć bez drastycznego podnoszenia ceny (ta jest wyższa, ale o tyle, o ile wszystko ostatnio podrożało). Realnie, jak pisaliśmy już wyżej – obecnie to świetna pod względem opłacalności alternatywa dla składania wydajnego PC, gdzie za samą kartę graficzną o podobnej wydajności przyjdzie nam zapłacić 3000 zł…
Pamiętajmy, że kupując Hyperbooka bardziej wspieramy nasza gospodarkę, niż przy zakupie zagranicznej marki laptopa :)
Finalnie nasza ocena jest bardzo pozytywna – nawet jeżeli nie wszystko w tym modelu jest idealne i nie daje on poczucia obcowania z produktem premium, to z całą pewnością daje poczucie dobrze wydanych pieniędzy, a to w tym segmencie jest w sumie najważniejsze. Laptop obecnie jest w przedsprzedaży i ceny zaczynają się od 5499 zł, a testowaną przez nas konfigurację (z nieco nadmiarowymi 32 GB RAM i dyskiem SSD 1 TB) można zamówić za 6277 zł - jest to cena bez systemu operacyjnego.