Ciekawostki

Bezłopatowe turbiny wiatrowe przyszłości

z dnia
Wojciech Kulik | Redaktor serwisu benchmark.pl
17 komentarzy Dyskutuj z nami

Turbiny wiatrowe wyróżniają się wyglądem i przez to zmieniają krajobraz. Do czasu?

Vortex Bladeless

Turbiny wiatrowe wyróżniają się wyglądem i przez to zmieniają krajobraz – głównie w Stanach Zjednoczonych, choć i w Polsce powoli też zaczyna tak być. Wszystkie one mają łopaty, które wirują jak śmigło w samolocie i generują energię elektryczną bez konieczności spalania węgla. Być może jednak turbiny w przyszłości będą wyglądać nieco inaczej. Być może zostaną pozbawione właśnie swoich charakterystycznych łopat.

Firma, która stoi za ideą bezłopatowych turbin wiatrowych przyszłości nazywa się Vortex Bladeless i ma swoją siedzibę w Hiszpanii. Wieże zaprojektowane przez jej inżynierów wyglądają właściwie jak typowe konstrukcje, których ktoś jednak nie zdążył ukończyć. 

Niezmienna pozostaje też zasada działania: wytwarzana przez wiatr energia kinetyczna przekształcana jest na pracę mechaniczną i w efekcie (przez generator) na energię elektryczną. Podczas gdy jednak tradycyjne turbiny używają do tego celu „śmigła”, wieże Vortex wykorzystują efekt aerodynamiczny znany jako wirowość. 

Projekt firmy Vortex Bladeless zakłada tworzenie wirów synchronicznie wzdłuż całej długości wieży. Prototypowa turbina stworzona została z kompozytu z włókna szklanego i włókna węglowego, co pozwalać ma całej wieży wibrować tak mocno, jak to tylko możliwe.

U podstawy turbiny znajdują się dwa pierścienie odpychających się magnesów. Działają one jako nieelektryczny silnik. Według zapewnień producenta prototyp jest w stanie uchwycić do 40 proc. energii wiatru w idealnych warunkach, przy wietrze o prędkości w okolicach 40 km/h. 

Choć jest to wydajność mniejsza o 30 proc. od tradycyjnych rozwiązań, to za Vortex Bladeless przemawia możliwość ustawienia dwóch wież w miejscu, w którym typowa zmieści się tylko jedna. Ponadto, turbina Hiszpanów ma być o połowę tańsza w produkcji.

Źródło: SlashGear, Wired

Komentarze

17
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Czyli w tej samej cenie co dzisiaj będziemy mieć dwa razy tyle wież o wydajności większej o jakieś 30 procent. Ma to sens jeśli rozwiązanie będzie dużo cichsze.
  • avatar
    Przecież Polacy wynaleźli turbiny pionowego obrotu, które są o 50% wydajniejsze od tradycyjnych. Tu mamy do czynienia z wydajnością 30% mniejszą, więc po co ten zachwyt?!
  • avatar
    To jest zabawa za pieniądze unijne.
    ITER lub Polywell to jest projekt na przyszłość. Dziś "eco" to technologie np. spalania węgla w złożu. Spokojnie, gdyby nie lobby gazowo olejowe, możliwe było by dopracowanie technologiczne znacznie przed fuzją jądrową.
    Wiatraki, to sobie mogą stawiać na wybrzeżu w Danii i w podobnych miejscach, a nie gdziekolwiek.
    Wiatraki to nie rozwiązanie globalne, małe obszary o odpowiedniej charakterystyce dla wiatru czy słońca można zasilać, ale większość uprzemysłowionego terenu na świecie nie leży w takich obszarach.
  • avatar
    I przez te wibracje generowane przez turbiny okoliczna zwierzyna wyemigruje z okolicznych terenów i powstanie kolejna pustynia - zero owadów, zero zwierząt, kompletne nic. No oczywiście poza wszechobecnymi wibracjami...